28 October 2012

Czas na reportaż

Po małej przerwie wracam z postem o książkach. Tym razem będą to reportaże.
Reportaż jest jednym z moich ulubionych (jeśli nie ulubionym) gatunków epickich. Być może już to kiedyś pisałam, nieważne.

Witajcie w Raju Jennie Dielemans, wyd. Czarne 2011

O książce usłyszałam w radiu, jadąc taksówką na lotnisko. Zaintrygował mnie jej opis. Początkowo opierałam się pokusie nabycia egzemplarza, lecz w końcu pękłam i kupiłam książkę. Była to znakomita decyzja.

Reportaż opowiada o turystyce- o tym jak niszczy lokalny świat, jak mając na celu zdobycie pieniędzy zmienia się świat i jak turyści potrafią łatwo uwierzyć w przedstawienie, mające niewiele wspólnego z rzeczywistością.

Książka jest bardzo ciekawie napisana, czytając ją na przystanku, o mało nie przegapiłam pociągu :)
Z czystym sumieniem polecam ją czytelnikom.


Światu nie mamy czego zazdrościć Barbara Demick, wyd. Czarne 2011

Książka Barbary Demick, przeczytana przez mnie z zeszłoroczne Święto Zmarłych, była moim pierwszym reportażem (nie licząc reportaży w gazetach, np. Dużym Formacie). Od razu zakochałam się w tym gatunku, a moje zauroczenie nim trwa po dziś dzień i nie opada.

Światu nie mamy czego zazdrościć to bardzo ciekawa opowieść o chyba najmniej znanym nam państwie, schowanym w propagandzie rządowej, ocenzurowanym do granic możliwości i o którym wiemy jedynie tyle, że jest to państwo totalitarne, w którym rządzi dyktator. Książka Barbary Demick ukazuje nam szczegóły mniej lub bardziej koszmarne dla mieszkańca demokratycznej części świata. Opisuje ten obcy świat z perspektywy uchodźców w koreańskiego piekła. Żeby uciekać z Korei Północnej można jej nienawidzieć. Aby z niej uciekać można ją kochać.


Wałkowanie Ameryki Marek Wałkuski, wyd. Editio 2012

Nie wyobrażam sobie piątku bez słuchania w Trójce relacji z Ameryki Marka Wałkuskiego. Korespondent Polskiego Radia w Stanach Zjednoczonych to człowiek z fantastycznym poczuciem humoru, a przy okazji potrafiących naprawdę dobrze mówić o tym co się w świecie dzieje. Toteż gdy usłyszałam o napisanej przez niego książce miałam tylko jedno życzenie- kupić ją jak najszybciej. Usłyszałam również o spotakniu z autorem w warszawskim Traffic Club, ale niesety w dniu spotkania byłam na obozie integracyjnym.

Potem szukałam książki w księgarniach, niestety bezskutecznie. Udało mi się ją nabyć (za to z dedykacją :) ) w siedzibie radiowej Trójki na Myśliwieckiej, podczas dnia otwartego.

Wałkowanie Ameryki to świetny opis USA. "Rozwałkowane" zostały one ze wszystkich stron, z właściwym dla autora poczuciem humoru. Książka wciąga, jest błyskotliwie napisana, nie brak w niej zaprzeczeń amerykańskim steretypom. Jest naprawdę bardzo ciekawa. Od razu po przeczytaniu, człowiekowi chce się wyruszyć na "podbój" Ameryki, na zobaczenie na własne oczy każdego jej szczegółu opisanego w kapitalnej książce Marka Wałkuskiego.


Utracone serce Azji Colin Thubron, wyd. Czarne 2012

Książkę kupiłam na warszawskim lotnisku, czekając kolejną godzinę na samolot do Kataloni. Na tygodniową wyprawę zabrałam jedynie jedną książkę, której coraz mniejsza część mi zostawała. A był to dopiero pierwszy dzień! 

Książka okazała się niezłą motywacją do szybszego czytania poprzedniej książki. Opis na jej tyłach sprawił, że zainteresowałam się Utraconym Sercem Azji i chciałam się jak najszybciej zabrać do czytania. Było to słuszne wrażenie.  Książka jest naprawdę świetna, wciągająca i genialnie napisana. Opowiada o przemianie Azji Środkowej z ZSRR w niepodległe państwa.



Zdjęcia pochodzą ze stron wydawnictw.

No comments:

Post a Comment

Dziękuję!