23 August 2012

Peniscola



Dziś znowu w drodze, tym razem do Peniscola. Jest to małe miasteczko z zamkiem templariuszy ( a później antypapieża). Jest wyjątkowo urokliwe, spaceruje tam wyjątkowo mało rosyjskich turystów, plaża jest niemalże pusta, a w zatoce, nawet 200 metrów od brzegu, woda nie sięga mi nawet do pasa. Upał 30-stopniowy, ale na wzgórzu przyjemnie wieje. Piękny widok niezależnie od miejsca. Jedno z ładniejszych katalońskich miasteczek.



Na początek ruszamy na zamek. Przez lata zamieszkiwali go templariusze, jednak gdy w 1314 zakon przestał istnieć, do zamku przeprowadził się antypapież. Kim był antypapież? Był to, jak podaje encyklopedia, "papież wybrany za życia innego papieża; jego obecność oznaczała kryzys w Kościele katolickim*". Antypapież przeprowadził się tutaj z Awinionu.


Na peniscolańskim zamku znajduje się chyba milion punktów widokowych, dwie wystawy obrazów i jedna, w podziemiach, o templariuszach.




* cyt. "Nowa Encyklopedia Powszechna" Wyd. Zielona Sowa, 2005

No comments:

Post a Comment

Dziękuję!