27 October 2012

Poland- England: The Match

In fact, the weather was better than the day before. Deszcz przestał padać, otoczeni niebieskim, bezchmurnym niebem z nadzieją szliśmy na mecz. Który się odbył. I to jak!


Gdy dotarliśmy na trybunę, odkryliśmy, że... dach jest zasłonięty. Cóż, pewnie nie chciano powtórzyć wpadki z poprzedniego dnia i na wszelki wypadek dach zamknięto... Przyniosło to jednak jakiś pożytek, nie było na trybunach tak zimno jak na meczu Polska- RPA. 


Po odsłuchaniu hymnów i pierwszym gwizdku, doszliśmy do wniosku, że nasza drużyna jest w świetnej formie. Nie był w niej jednak sędzia. Przymykał on oko na niektóre przywinienia Anglików, czasem obarczając za nie winą Polaków. I tak, przy głośnych gwizdach kibiców, Lewandowski został ukarany za to, że pewien Anglik go kopnął. Jedyną kartkę wśród naszych rywali otrzymał Ashley Cole. 


Gdy w pierwszej połowie Wayne Rooney strzelił gola z rzutu wolnego, zdobywając jedyny punkt dla swojej reprezentacji, kibice się załamali, ale całe szczęście nie stało się tak z piłakarzami, na czele z kapitanem drużyny Wasilewskim, i trenerem. Ten od początku skupiał się na budowie silnego ataku, a nie na obronie. Poskutkowało to bramką dla Polaków, strzeloną przez Kamila Glika. Jednymi z lepszych piłakrzy okazali się po raz kolejny Tytoń, Wasilewski, Lewandowski.


W 1973 roku, na stadionie Wembley, dokładnie 17 października, reprezentacja Polski zremisowała zwycięsko 1:1 z Anglikami, co zapewniło im awans do mistrzostw świata. Czy historia się powtórzy i zagramy w Brazyli?

No comments:

Post a Comment

Dziękuję!