06 May 2012

W kinie i w księgarni

Dawno nie zamieściłam żadnej recenzji, zarówno książki jak i filmu. Przyszedł jednak czas na przedstawienie kilku propozycji dla fanów oglądania i czytania.

Na początek dwa filmy.

LADY

Kolejny portret silnej kobiety. Ten jest jednak bardziej współczesny i pełen krwi. Tytułowa Lady, to Aung San Suu Kyi, birmańska opozycjonistka, która wyszła za Brytyjczyka, dr. Michael' a Artis' a i na stałe mieszka w Londynie.

Kiedy w Rangunie wybuchają zamieszki, a matka głównej bohaterki, wdowa po dążącym do demokracji, zamordowanym przed laty, ojcu Aung San Suu Kyi, doznaje udaru, kobieta postanawia wrócić do Birmy. I nie może z niej wrócić.

Z dnia na dzień staje się ikoną dążenia do wolności i demokracji, zakłada partię, której zostaje przywódcą.

Bohaterka staje nieraz przed trudnymi wyborami typu: rodzina czy ojczyzna, nieraz żałując swojej decyzji, lecz zawsze wiedząc, że wszystko dobrze się skończy, jak nie dla niej, to dla przyszłych pokoleń.

O filmie:

Tytuł oryginalny: "The Lady"

Odtwórcy głównych ról: Michelle Yeoh, David Thewlis

Gatunek filmu: Biograficzny

Moja ocena: **** (4/5)

NIETYKALNI

Choć temat niepełnosprawności bardzo często poruszany jest w mediach, nie oznacza to już, że wszystkie tematy zostały już wyczerpane i nie mogą stanowić tematu na świetny film. "Nietykalni" pokazują, że mimo paraliżu prawie całego ciała, można mieć naprawdę ciekawe życie.

W filmie ukazane jest zderzenie światów. Bogaty, ale sparaliżowany, milioner zatrudnia do pomocy w codziennym życiu młodego i biednego chłopaka z przedmieść, który właśnie skończył odsiadkę w więzieniu. Nikt nie wróży im porozumienia, tymczasem między panami rozkwita wielka przyjaźń.

"Nietykalni" jest to bardzo ciekawy film. Bardzo szybko zdobył uznanie na świecie, z czym trudno jest się nie zgodzić.

O filmie:

Tytuł oryginalny:"Intouchables"

Odtwórcy najważniejszych ról: Omar Sy, Francois Cluzet

Gatunek: Komedia, Dramat

Moja ocena: ****(4/5)

Przechodzimy do książek. Chciałabym przedstawić pewną trylogię, która jest (moim zdaniem przynajmniej) świetna, ale nie cieszy się wielką sławą.

ZŁOTO GÓR CZARNYCH (K. i A. Szklarscy)

We wrześniu, dwa lata temu po raz pierwszy sięgnęłam po książkę "Tomek w Krainie Kangurów" (nie była lekturą). Tak mi się spodobała, że przeczytałam kolejną część serii. I kolejną. W lutym zeszłego roku skończyłam ostatni tom. Trudno było mi uwierzyć, że nie będę mogła dowiedzieć się, jak potoczyły się losy moich ulubionych bohaterów. Chciałam przeczytać kolejny tom przygód Tomka i Sally (którą polubiłam do tego stopnia, że większość bohaterek moich wypracowań na języku polskim nosiła jej imię :) ). Któregoś dnia, będąc w Traffic' u znalazłam w dziale młodzieżowym trzecią część trylogii "Złoto Gór Czarnych". Był tylko jeden egzemplarz, tylko trzecia część. Wyszłam ze sklepu z pustymi rękoma. Rozpoczęłam długie poszukiwania pierwszej części we wszystkich możliwych księgarniach. Nigdzie nie było. A po krótkim czasie i ten jeden, jedyny tom, z Traffic' u zniknął. Udało mi się nabyć jednak wszystkie tomy przez Allegro. Gdy tylko uporałam się z zadanymi lekturami i napisałam test szóstoklasisty, zabrałam się do czytania. Skończyłam przedwczoraj.

Trylogia jest, krótko mówiąc, świetna. Gdy tylko zaczynałam czytać, nie można mnie było od książki oderwać. Nie przeszkadzało mi to, że wydania były trochę stare i we wszystkich tomach wypadało kilkanaście kartek. Czytałam w pociągu, samochodzie, samolocie, domu, na przerwie, w szkole.

Książka napisana w podobnym stylu co "Tomek w Krainie Kangurów", ilustracje równie piękne, mnóstwo przydatnych informacji, np. czy wiedzieliście, że nazwa miasta Chicago pochodzi od Chi- ca- goo w jednym z indiańskich narzeczy i oznacza "okolica szczurów", których mieszkało tam naprawdę dużo?

Opowiada o Indianach, głównie o Dakotach. Głównym bohaterem przez dwa pierwsze tomy jest Tehawanka, młody Indianin z plemienia Wahpekute (Dakotowie), wnuk szamana Czerwonego Psa, który po śmierci ojca i matki zostaje przez niego (i jego dwie żony) wychowany. Pewnego dnia wyrusza do lasu, znaleźć jedzenie, jednak dopada go tam blizzard (burza śnieżna w Ameryce Północnej) i zmuszony jest ukryć się w jaskini. Tam szczęśliwie udaje mu się przeczekać niepogodę i gdy jest już na zewnątrz, próbuje zabić niedźwiedzia. Ten jednak przygniata go i gdyby nie Czipewejowie, z pewnością zginąłby. Jednak Czipewejowie są wielkimi wrogami jego plemienia, to oni zabili jego ojca. Jak potoczyły się dalsze losy młodego Tehawanki? To już musicie przeczytać sami. Koniecznie

No comments:

Post a Comment

Dziękuję!