30 November 2013

Ostatni dzień listopada


Londyn mogę zapisać na liście miejsc, które inni ludzie chcieliby odwiedzić, a w których ja byłam. Nie mam w planach powrotu, ale stwierdzenie, że nie podobało mi się tam nie byłoby prawdziwe. Mimo wszystko nie potrafię, ponad miesiąc po powrocie napisać sensownego posta o Oxfordzie, British Museum i powrocie do Warszawy. Mam nadzieję, że wybaczycie. (Próbowałam, naprawdę!)

Udało mi się wreszcie kupić nowy obiektyw do katieńki. Canon 50 mm f/1.8, maleństwo. W porównaniu z sigmą, którą robiłam zdjęcia do tej pory, jest leciutki i delikatny. Za to zdjęcia wychodzą cudne. 

W piątek byłam przez pewien czas chyba najbardziej zadowoloną z siebie osobą na świecie - udało mi się zrobić wreszcie drogę trudności 6a na ściance bez odpadnięcia, do tego na przewieszeniu. Tak, musiałam się tutaj tym pochwalić. 

Przeczytałam Patrząc na Wschód. Polecam. Postaram się napisać recenzję, ale niczego nie obiecuję. Eli , Eli Tochmana też skończyłam, również bardzo interesująca, do tego zdjęcia są niesamowite. Jeśli kogoś ciekawi jeszcze, co innego udało mi się przeczytać i o czym postaram się napisać, zapraszam do zobaczenia mojego profilu na lubimyczytać


32 comments:

  1. Piękne zdjęcia.

    A za brak opisu pobytu w Anglii ja się obrażę, bo jestem bardzo ciekawa wrażeń.

    Pozwoliłam sobie dodać twą szlachetną blogowskość do znajomych na lubimyczytac :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziękuję. były cztery posty o Anglii, piąty już napisałam, ale wierz mi, nie chcesz tego czytać ;-)

      Delete
  2. chyba lepiej wyrażasz zdjęciami to co chcesz powiedziec, takze nie martw się jak nie możesz sklecić nic sensownego:)

    ReplyDelete
  3. Zdjęcia świetne :) Co do książki to o niej nie słyszałam, więc czekam na twoją recenzję :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziękuję :-) książka jest świetna, więc chciałabym bardzo takową napisać :-)

      Delete
  4. ja lubilam Toje posty o Londynie i wlasnie nabralam dzieki temu ochoty na ponowne odwiedzenie tego miasta :)
    magiczne te fotografie, troche straszne... maja niesamowity klimat :)
    milego grudnia!

    ReplyDelete
  5. Wrzos - jak dla mnie najbardziej jesienne zdjęcie. Piękne!

    ReplyDelete
  6. wow wonderful pictures.
    Will you like to follow each other on GFC, FB or Twitter?
    Love
    New Post: Fashion Talks
    New Giveaway: Fashion Talks

    ReplyDelete
  7. Ja mam nadzieję, że kiedyś odwiedzę Londyn. Zresztą jak wiele innych miejsc. A zdjęcia bardzo klimatyczne, miło się patrzy. :)

    ReplyDelete
  8. Jestem ciekawa co bliżej myślisz o "Eli, Eli" Tochmana. Miałam dwa podejścia do "Dzisiaj narysujemy śmierć" i żadne z nich nie zakończyło się przeczytaniem książki. Nie przez to, że styl autora mi się nie podobał, czy że historia opowiadana przez Tochmana była niegodna uwagi- wręcz przeciwnie! Tylko te obrazy w mojej głowie, obrazy mordowanych w Rwandzie ludzi były dla mnie po prostu zbyt przerażające. A jaka jest "Eli, Eli"?
    Pozdrawiam!
    :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. cóż, "Eli, Eli" to pierwsza książka Tochmana, którą przeczytałam i uważam, że przeczytać warto. Jest to jakby zbiór bardzo rozbudowanych podpisów do zdjęć, trochę jak "Dno oka" Nowickiego, tylko skupiona na slumsach Manili - tu warto zauważyć, że obecnie na Filipinach też nie jest za różowo. Raczej nie aż tak makabryczne jak wydarzenia z Rwandy, ale też przerażające. Spojrzenie na ten rejon i pewien rodzaj turystyki bardzo się zmienia po lekturze. Postaram się jak najszybciej napisać tą recenzję :-)

      Delete
  9. How artistic is third one
    wow love it
    Will you like to follow each other on GFC, FB or Twitter?
    Love
    New Post: Fashion Talks
    New Giveaway: Fashion Talks

    ReplyDelete
  10. jak ja po powrocie z Londynu najbardziej zawiedziona byłam ilością klatek, które tam popełniłam. Jakoś tak w tumie turystów odechciewało mi się w ogóle wyjmować aparat

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja mam zupełnie na odwrót, chociaż usunęłam naprawdę bardzo dużo zdjęć nie mogłam znaleźć takiego pendrive'a, żeby wszystkie pomieścił :-)

      Delete
  11. Piękne zdjęcia, jak na nie patrzę, to poważnie zastanawiam się nad kupnem nowego obiektywu do mojego 600d. Te kitowe są...kitowe, no. Tzn nie, inaczej. Są fajne, ale wiem, że mogłyby być fajniejsze i w ogóle, ale wpierw spłacę aparat :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. oj zgadzam się :-) jeśli uda ci się zaoszczędzić, to canona 50 mm f/1.8 mogę z czystym sumieniem polecić, bo i tani, i zdjęcia wychodzą ładne :-)

      Delete
  12. I love these pics :)

    Giveaway on my blog!
    The Cutielicious
    http://www.thecutielicious.com
    Fede

    ReplyDelete
  13. Taki właśnie był ten ostatni dzień listopada, delikatny i miękki, z poświatą madchodzącej zimy, ale zimy łagodnej, choć białej. Zobaczymy, czy te przepowiednie się sprawdzą:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. mam szczerą nadzieję, że zapas zawieji śnieżnych Ksawery wyczerpał i będzie już teraz tylko delikatny mróz i biały puch :-)

      Delete
  14. Wspaniałe zdjęcia.
    A Londyn Twoimi oczami chętnie bym zobaczyła, bo jeszcze mnie tam nie było...

    ReplyDelete

Dziękuję!