23 February 2014

skończyłam czytać "Braci Karamazow"



Szanowny Panie Dostojewski!

Tyle czekałam, by się za te ponad 900 stron lektury zabrać, czekałam na odpowiedni moment. A gdy udało mi się przeczytać Pańskie dzieło, pozostawiona zostałam rozczarowan! 



Bo jak to tak - napisać tylko tyle i pożegnać się ze światem, nie pozostawiwszy po sobie kolejnej części?

Bez dalszych wieści o losach Mitii, Iwana i Aloszy? Jak to tak?

I teraz jestem nie tutaj, a w tym Pańskim Spędobylińsku, zawieszona niejako w próżni - bo wiem, co było, ale nie posiadam wiedzy, co jest i co będzie. A wiedzieć pragnę. 

Pan z pewnością wie, jak okropnym stanem jest ten, gdy nie zna się przyszłości, nie mając jednocześnie choć najmniejszej nadziei na jej poznanie. Mogę snuć domysły, co mi jednak po nich, gdy nie wiem, czy się spełnią.

Jak to tak, to nieładnie, zostawić czytelnika w niewiedzy i głodzie poznania przyszłości!

Wiem, nie zejdzie Pan tu teraz, by pokazać czytelnikom, co się stało z bohaterami, wiem, ale... tak jakoś ciężko jest pogodzić się człowiekowi, że nie usiądzie nad książką i nie ukryje się pomiędzy stronicami...


Coraz mniej Dostojewskiego do czytania, coraz mniej...

6 comments:

  1. az wstyd i żal że nic nie przeczytałam

    ReplyDelete
  2. Podziwiam, że udało się Tobie pochłonąć tyle stron lektury! :)

    ReplyDelete
  3. okropne uczucie, nie móc poznać przyszłości :( ciężko się pogodzic

    ReplyDelete
  4. A ja wciąż się do tego przymierzam.

    ReplyDelete
  5. Marzy mi się przeczytać wszystkie jego dzieła...

    ReplyDelete
  6. Uwielbiam Dostojewskiego! To jeden z tych pisarzy, który stworzył tak intensywny, wyrazisty, oryginalny i prawdziwy świat, że jest nie do podrobienia, nie do zastąpienia.

    ReplyDelete

Dziękuję!