26 March 2014

Bawisz się światem jak małą zabawką



Sprowokowali ten wpis:
KSIĄŻKI: Kamienie na szaniec (Aleksander Kamiński), Jakbyś kamień jadła (Wojciech Tochman)
FILMY: Bękarty wojny (Quentin Tarantino), Kamienie na szaniec (Robert Gliński), Akcja pod Arsenałem (Jan Łomnicki)
MUZYKA: Masters of War (Bob Dylan, wyk. Eddie Vedder), 4:30 (Dawid Podsiadło)
INNE: wywiad z Danutą Rossmanową w "Dużym Formacie" (20/02/2014), moje zapiski z wykładów poprzedzających zeszłoroczną akcję Żonkil (link1/link2)



(17/03/2014)
Skończyłam czytać Jakbyś kamień jadła Tochmana i po raz kolejny zastanawiam się, dlaczego ludzie mają w sobie tak ogromne pokłady nienawiści wobec bliźnich. Skąd to się wszystko bierze. Bo przecież nie z kosmosu. 

Skończyłam czytać Jakbyś kamień jadła Tochmana i chce mi się płakać. Kiedy to było? 22 lata temu? To: Srebrenica, świat odwraca wzrok od ludzkiego cierpienia - a jak przyjdzie co do czego, to zostawią nas bez mydła. Jak Bośniaków w Srebrenicy (Stasiuk z Patrząc na Wschód).

Skończyłam czytać Jakbyś kamień jadła Tochmana i patrzę na Wschód. Na Ukrainę. Na Krym, który każdy uważa za swój. Zachód się oburza, nie robi to na Rosji większego wrażenia. Bo to pomaga jak afrykańskim dzieciom i bezpańskim psom lajki na fejsbuku. 

Skończyłam czytać Jakbyś kamień jadła Tochmana i boję się. Tak po prostu, o przyszłość. 

A co gdy historia się powtórzy? Ona się cały czas powtarza, tylko w różnych miejscach - jak nie tutaj, to gdzieś obok. Świat od tysięcy lat pełen jest nienawiści i pogardy, braku szacunku dla Innego. 

(22/03/2014)
Rudy leży na ziemi, zwija się z bólu, jest kopany, nad okiem przypalany papierosem. Najbliżsi bez przerwy myślą, najbliżsi są długi czas bezradni. 

Kamienie na szaniec przeczytałam po raz pierwszy mając 10 lat. Byłam w czwartej klasie podstawówki. Przeczytałam i zostałam harcerką. Książka wywarła na mnie ogromne wrażenie, długo myślałam dużo o opisywanych czasach. 

Wróciłam do lektury w klasie drugiej gimnazjum, z nakazu polonistki, tak jak reszta klasy. Na lekcji obejrzeliśmy dodatkowo Akcję pod Arsenałem.

I nadal nie rozumiem, niczego nie rozumiem. DLACZEGO ludzie potrafią z zimną krwią zmusić do mordowania. DLACZEGO wynoszą siebie i swoich ludzi na piedestał. DLACZEGO Inny = gorszy, zły, do zniszczenia. Mijają wieki, wojny nadal są toczone. Są postępy w kwestii tolerancji, ale nie wszędzie. A nawet w tolerancyjnych wydawało by się miejscach, zawsze znajdzie się ktoś, kto uparcie będzie obstawał przy bezsensownym twierdzeniu.

Stalin powiedział, że jedna śmierć to tragedia, milion to statystyka. Nieprawda. Każda śmierć jest tragedią, milion śmierci to wiele milionów tragedii.

Nie martw się proszę
Wszystko skończy się
Prędzej i mocniej
Odwaga zabija mnie
Nic się nie stało
Przecież dobrze wiesz
Oddałem wszystko
Żeby wszystko mieć

4:30 - Dawid Podsiadło


Patrzę z przerażeniem na świat. Nie ma dnia bez śmierci wielu ludzi, nie ma dnia bez wybuchu gniewu. W starożytności czas igrzysk olimpijskich był czasem pokoju. Obowiązkowo. W tym roku relacje z Soczi i z Kijowa przeplatały się ze sobą. Wrzało, wrze i wrzeć będzie. Nie dziś, w takim razie jutro, jak nie tu - to tam. 

PS. Data publikacji nieprzypadkowa.
PPS. Tytuł to fragment Masters of War

10 comments:

  1. Niestety wojny, morderstwa były, są i będą...

    ReplyDelete
  2. Bękarty Wojny, bardzo na tak! co do wojen.. sama nie rozumiem. na te wszystkie 'dlaczego' chyba nie ma odpowiedzi..

    ReplyDelete
  3. u Aleksijewicz przeczytałam kiedyś o wielkim cielsku martwej ryby, wyłowionej pod ostrzałem z rzeki przez kobietę, której nazwiska nie pamiętam (a powinnam). wielkie cielsko martwej ryby, które przez chwilę wydawało się ratowanym spod wody człowiekiem. wtedy pierwszy raz tak dobitnie zdałam sobie sprawę, że na wojnę choruje wszystko, kiedy jest zmuszone w niej trwać.

    ReplyDelete
  4. ciężko zrozumieć innych, bo właściwie ciężko czasami pojąć siebie... nie wszystko da się ogarnąć, ale jedno jest pewne, ludzie ą różni, ich poczynania kierowane są różnymi pobudkami. nie ze wszystkim musimy się zgadzać, wiele rzeczy nas boli patrząc na świat, ale tak było, jest i będzie. zawsze znajdzie się ktoś, kto uważa się za jednostkę nadprzeciętną, która pragnie swoim zasięgiem objąć wielu.
    wojny również były, są i będą. czasami trudno pojąć ich przyczyny, ciężko je zrozumieć, ciężko wyobrazić sobie takie życie, swoje i innych. dla mnie jest to tak trudne, że nawet nie chcę o tym myśleć, to mnie smuci... ale wiem jedno, wojny to naturalne "wyładowanie" ludzi, czasami cos się zbiera w powietrzu, mętnieje i w końcu musi znaleźć ujście. ludzka natura tak już ma. tak było, jest i będzie. wszędzie tak jest. nawet ludy pierwotne toczyły ze sobą walki, o przetrwanie, o pokazanie swojej siły, o zaakcentowanie swojej wyższości nad innym ludem.
    byłoby pięknie, gdyby świat był bez cierpienia, pełen miłości i zrozumienia, ale w dzisiejszym świecie to wydaje się bardziej abstrakcyjne niż na początku XX wieku sztuka Kandinsky'ego...

    ReplyDelete
  5. Przygnębia mnie ten post, bo tak samo jak Ty nie rozumiem i chyba nigdy nie zrozumiem...

    ReplyDelete
  6. Życie to dobro i zło, chyba nigdy nie poznamy odpowiedzi dlaczego człowiek potrafi być takim siewcą zła.

    ReplyDelete
  7. Też przerażają mnie ludzie. Boję się co jeszcze są w stanie wymyślić. Ale nie odpowiadamy za nich, tylko za siebie. Musimy starać się być jak najlepszymi ludźmi, bo pomoc drugiemu człowiekowi, okazanie serca i zrozumienia to najpiękniejsze co możemy mu dać. Niech nasze dobro będzie odpowiedzią na całe to zło. (piszę jak nawiedzona, wiem)

    ReplyDelete
  8. Oby nie było znowu wojny...Nie mogę zrozumieć, skąd w ludziach tyle nietolerancji, nienawiści.

    ReplyDelete
  9. Wojny są wpisane w ludzka naturę, to jest biologia i tego się nie zmieni, niestety.

    ReplyDelete

Dziękuję!