06 November 2014

medium format #2


Z Zosią w Katowicach, sierpień. Po raz pierwszy odwiedziłam to miasto, bardzo mi się podobało. Wcale nie jest nudne, wcale nie jest brudne i brzydkie. Szczególnie Nikiszowiec, który wygląda jak plan filmowy. Udało nam się też odwiedzić Kraków, w którym ostatni raz byłam... parę lat temu. Będzie post, na pewno kiedyś będzie, obiecuję. Jak tylko Rumunię opiszę. Oba miasta warto odwiedzić, uwierzcie. Może i warszafka powie Wam coś innego, ale ja polecam. Na jednym z katowickich osiedli zrobiłam Zosi kilka zdjęć, które możecie zobaczyć tutaj. Zawsze chciałam zrobić sesję w takim miejscu. Naprawdę. 

With Zosia in Katowice, August. I have visited this city for the first time and really liked it. It is not boring, dirty and ugly, as lots of people in Warsaw say. Especially Nikiszowiec, which looks like from a movie. We also managed to go to Cracow, where I had been only once before, few years ago. Both cities are worth to pay a visit, absolutely. I'll write a post, I promise! As soon as I finish writing about Romania. I also took some pictures of Zofia, you can see them here. I've always wanted to photograph people in a place like that. Really.





Na początku października odwiedziliśmy Monachium. W Niemczech byłam wcześniej, nie licząc przejazdów, tylko w Berlinie, w czwartej klasie podstawówki. Teraz mieliśmy tylko trzy dni na zobaczenie stolicy Bawarii, za to możliwość słuchania w niemieckiej telewizji jak zrozpaczony komentator piłkarski komentuje mecz Polska - Niemcy, to coś bezcennego. Też coś napiszę, po Katowicach i Krakowie. Wprawdzie do Monachium jest znacznie dalej niż do tych dwóch miast, to również warto je odwiedzić. Szkoda, że mieliśmy tak mało czasu, bo miasto prezentowało się bardzo ładnie (ale Sztokholm i Ryga podobały mi się znacznie bardziej!). Szczególnie Milka Welt [świat Milki]. A tak poza tym, to nigdy wcześniej nie widziałam ludzi z deskami do surfingu (na rowerach miejskich) i ludzi z nartami (na rowerach miejskich) w jednym miejscu, dalekim zarówno od morza jak i od wyciągów. A z tą niemiecką dokładnością to ściema, pierwszego dnia pociąg podmiejski miał całkiem znaczne opóźnienie.

In the beginning of October, I was in Munich. I'd been in Germany before, when I was 11 years old, I'd visited Berlin. For the capital of Bavaria we only had three days, but listening how a sports commentator says, that polish national football team wins with Germany - that's something great (especially we had never won a match with this team and ours' not very good one). I'll also write a blog post about it, just after Katowice and Cracow. Although Monachium is quite far from Warsaw (where I live), you'll not regret time spent there (but I still like more Stockholm and Riga :)). Especially in Milka Welt. And I had never seen before so many people with surfing boards (riding on beautiful bikes) or with skis (riding on beautiful bikes, of course) in one place, which is actually quite far from the sea and ski slopes.


Ostatnie zdjęcie na filmie, który zaczęłam w Rumunii i skończyłam w październiku. W RO miałam jeszcze jeden, ale nie chcę Wam na razie zdradzać, o czym będziecie mogli przeczytać w kolejnych postach. Bałam się, że nie wyjdzie, bo zakładałam go zmarzniętymi palcami gdzieś w Górach Fogaraskich i później podejrzanie ciężko się nawijał, a potem nie chciał wyjść z aparatu, ale ostatecznie okazało się, że po prostu papier się przesunął (bo trochę krzywo założyłam), ale poza tym nic się nie stało. Poza tymi wąskimi, czarnymi paskami po prawej stronie zdjęcia Zosi i z Monachium. No, ale jak na mój trzeci film nie jest jeszcze aż tak źle! 

This is the last picture on film I have put into my lubitel in Romania (end of July and beginning of August) and finished in October. In Romania I also had another film, but I don't want to show you pictures, because if I do so, you'll know what I'm going to write in next posts. I was afraid, that pictures won't turn out as I wanted them to, but fortunately everything was good (beside those small black stripe on the right edge of picture of Zofia and one from Munich, but that's nothing at all). So, as this is my third medium format film (and second in color, first one was b&w), it's not so bad!


PS. Jak zauważyliście, zaczęłam dodawać też tłumaczenie angielskie. Trochę dlatego, żeby podszkolić mój angielski, trochę dlatego, że chciałabym móc czytać teksty także u innych, zagranicznych blogerów i blogerek, a nie zawsze mogę - dlaczego więc samemu nie pisać po angielsku, kto wie, może jest ktoś gdzieś daleko, komu marzyło się czytanie tego wszystkiego, ale nie mógł... (no wiem, wiem, ale zawsze można mieć nadzieję). 
PS. As you already saw, I had added english translation to this post and I'll probably do the same with next ones. I'd like to improve a little bit my language skills and also because quite often I see a post with nice pictures on blogs written in foreign language and I'm interested in what author wants to say - but I can't understand him/her. I realized, that although I want others to write in language I can understand, I am writing only in polish. I decided to write in both languages. 
So, welcome and have a nice day :)


7 comments:

  1. Pomysł z dwoma językami dość dobry, z tym że niestety zdarzają ci się jeszcze błędy, które ja sama mogę wychwycić, więc pewnie jest ich jeszcze kilka, bo ideałem z tego języka też nie jestem (bez obrazy, ćwicz dalej!)

    ReplyDelete
  2. Doskonalne zdaję sobie sprawę z tego, że błędy są - też trochę dlatego zaczęłam pisać też po angielsku, by móc w przyszłości ich nie popełnić. Dlatego będę wdzięczna za wypominanie :P

    ReplyDelete
  3. popieram, katowice są super, też bym chciała żeby je trochę lepiej postrzegano (ludzie pukali sie w głowę jak się cieszyłam że jadę na weekend do katowic ;). a z angielskim na pewno warto, bo to dużo daje, ale wiem po sobie że obrabianie zdjęć i pisanie zabiera zbyt wiele czasu żebym jeszcze sie siliła na pisane w drugim języku. tym bardziej szacun i wytrwałości życzę.

    ReplyDelete
  4. dzięki :) katowice są świetne, jak słucham znajomych z warszafki, mówiących, że to tylko "wongiel" i "górniki", to wiesz, od razu człowiek patrzył z politowaniem :)

    ReplyDelete
  5. jeszcze wtedy złota jesień była...

    ReplyDelete

Dziękuję!