16 February 2015

matkustaa


Bezgraniczne podekscytowanie, sięgające zenitu zniecierpliwienie. Siedzę przy kuchennym stole, gotowa w każdej chwili zerwać się do drogi. "Czy my nie powinniśmy już przypadkiem wychodzić?" powtarzane co pięć minut.
Limitless excitation. I am sitting by the table, ready to stand up and go. "Shouldn't we go?" repeated every five minutes.

Na schodach leżą najgrubsze puchowe kurtki, jakie mamy, w przedpokoju torby i plecaki. Na ścianie nad moim łóżkiem odliczanie niebieską kredą dni. 66. 39. 27. 3. 2. 1. "Jak zaraz nie wyjdziemy, to się spóźnimy". W drzwiach staje mój dziadek, podrywam się i szybko zakładam kurtkę, zarzucam plecak. Znaną mi doskonale drogę spędzam wpatrując się w przednią szybę samochodu. A więc to już dziś. Krótka retrospekcja. "Odkąd półtorej roku temu wyjechaliśmy tam po raz ostatni, kalendarz na moim biurku pokazuje niezmiennie czternastego lipca (dwa tysiące trzynastego w domyśle)."
Above my bed in my room there is a countdown, written with blue chalk on the wall. 66. 39. 27. 3. 2. 1. "If we don't go now, we will be late!". My grandpa appeares, I get up immediately. The road I know well I spend looking through the windscreen. So it's happening. A memory: since  summer 1.5 year ago, when we were there for the last time, a calendar on my desk is still showing the 14th of July (2013).

Odprawa, strefa wolnocłowa. Zaglądam jedynie do księgarni i z wielkim uśmiechem na ustach idę w stronę wyjścia. W samolocie znacznie uważniej słucham komunikatów, wyszukując znajomych słówek. Nagle uświadamiam sobie, jak wiele się przez rok nauki nauczyłam. Gdy po raz pierwszy i drugi leciałam do Helsinek, nie rozumiałam ani jednego słowa. Wznosimy się coraz wyżej i wyżej, coraz dalej i dalej od Warszawy, i tervetuloa, czyli witaj, i Helsinkiin, czyli do Helsinek. I na zakończenie komunikatu jeszcze hyvää matkaa. Dobrej podróży. Życzenie niepotrzebne, w końcu i tak będzie dobra.
Check-in and duty-free shops. I visit a bookshop and with a big smile on my face, I go to the gate. In the plane, I listen more carefully than usual, trying to understand something. Suddenly I realise, how much I've learnt in one year. When I was going to Helsinki for the first and second time, I couldn't understand anything. We're getting higher and higher, farther and farther from Warsaw. Tervetuloa means "welcome", Helsinkiin is "to Helsinki". And last words of this announcement are hyvää matkaa, which mens "have a nice trip". There's no need to wish, it will be great anyway. 




Przez helsińskie lotnisko przebiegamy najszybciej jak się da. Szybka kontrola i już w towarzystwie głośnych i gadatliwych Szwedów oraz fińskich żołnierzy zmierzających do Ivalo, czekamy przed samolotem, o połowę większym niż ten, którym przylecieliśmy z Warszawy. Popijam sok jagodowy i oglądam niebo tuż po zachodzie słońca.
We're rushing through the airport. Documents control and we are finally waiting in front of the plane. In the queue there are also talkative and loud Swedish men and Finnish soldiers on on their way to Ivalo. Plane is much bigger than the one we were in before. I'm drinking blueberry juice and watching the sky just after the sunset.



Zza chmur widać już Laponię. Uśmiech z każdą sekundą staje się większy.
Through the clouds we can see Lapland. Smile was bigger with every second.

"Rovaniemella on -3 astetta ja sataa lunta" słyszymy z głośniczków. Jest ciepło i pada śnieg. Jaki śnieg? Szybka powtórka z nazewnictwa śniegu [gdzieś czytałam, że życie jest za krótkie na naukę fińskich słówek związanych z pogodą, niemniej jednak jeszcze raz wielkie dzięki za próbę nauczenia mnie małego ułamka tychże // mam najfajniejszą nauczycielkę fińskiego na świecie].
"Rovaniemella on -3 astetta ja sataa lunta" we hear from the loudspeakers. So it's warm and the snow is falling. What kind of snow? Fast revision from the last Finnish lesson. I had read somewhere, that life's too short for learning all Finnish names of snow (but I have the best Finnish teacher on Earth and now I know few).


Poznaję widziane po dwuletniej przerwie lotnisko, od razu rzucają mi się w oczy zmiany. Jest rękaw, ostatnio szliśmy przez śnieżną zadymkę. Są pluszowe zwierzaki i cudne plakaty. Znaczy jest nawet ładniej niż wtedy.
I see the airport, I can see how it has changed in these two years. We were going in the falling snow from the plane, now we don't have to. There are also arctic animals and nice posters inside. It's even nicer than it was then.

Siedzimy w ciepłym samochodzie i jedziemy otoczoną drzewami drogą. Zatrzymujemy się przy supermarkecie, by kupić najbardziej podstawowe produkty. Latam pomiędzy działami, cieszę się, że coś rozumiem. Pomagam rodzicom znaleźć mleko i miód, a sama wrzucam do koszyka karjalanpiirakkę (uwielbianą w całym domu tylko przeze mnie) i osławione salmiakki, których chciałam od jakiegoś czasu spróbować.
We're sitting in the car and going through the forest. We stop only to buy neccessary things in the supermarket. I'm running around, happy, that I understand something. Helping parents to find milk and honey, I put in the basket karjalanpiirakka and famous salmiakki, which I wanted to try for quite a long time. 

Tymczasowym miejscem zamieszkania jest drewniany domek w lesie. W naszej własnej Dolinie Muminków w lapońskim lesie. Z widokiem na ośnieżone drzewa z sauny. Nie wiem, ile razy po przyjeździe powiedziałam "jak tu pięknie!", ale na pewno wiele razy. Wchodzę do środka, kładę plecak na stoliku, oglądam saunę. Wychodzę i w adidaskach radośnie ganiam po grubym śniegu. "Jestem właśnie najszczęśliwszym człowiekiem na świecie", myślę sobie i gdy sauna się nagrzewa, idziemy na spacer. Jest tak cicho, tak przejmująco cicho. Stęskniłam się za tą ciszą, nigdzie takiej nie ma.
We are going to live in a wooden cabin in the woods. In our own Moomin Valley, in Lapland's forest. With the view at the trees from sauna. I don't know how many times I said "how beautiful!", but I'm sure, that many times. I'm inside, leaving my backpack on the kitchen table and visiting sauna. Outside, I'm running aroung happily in my trainers in snow."I'm the happiest person in the world!" I think. When sauna's getting hotter and hotter, we go for a walk. It's so silently around. I've been missing this kind of silence, unable to find it anywhere in the world. 






25 comments:

  1. ojeju taaaak! ♥.♥ mi koleżanka wczoraj pokazywała zdjęcia z Finlandii i stwierdziłam, że absolutnie się tam wybieram, jak najszybciej, prawdopodobnie w kwietniu :D

    ReplyDelete
  2. Zdjęcia z samolotu są po prostu nieziemskie!

    ReplyDelete
  3. Ależ tam pięknie! Za mało zdjęć - będzie więcej? Na pewno! :-)

    ReplyDelete
  4. obiecuję, że jeszcze mnie znienawidzicie za monotematyczność :D

    ReplyDelete
  5. o rzesz! jak cudownie *______* jak śniegu nie lubię, tak fińskim bym nie pogardziła :D

    ReplyDelete
  6. Mało prawdopodobne z tą nienawiścią :P

    ReplyDelete
  7. Jeju jak cudnie <3 Świetny tekst i piękne zdjęcia, już nie mogę się doczekać reszty!
    A ten 14 lipca na kalendarzu, to tak naprawdę Ci o moich urodzinach pewnie przypomina ;>>

    ReplyDelete
  8. kurczę, rozgryzłaś mnie :/ haha, dziękuję!

    ReplyDelete
  9. też bym sobie zazdrościła :D

    ReplyDelete
  10. Pięknie, ja też się nie mogę doczekać :D - fotki najlepsze por supuesto (oczywiście) ;)

    ReplyDelete
  11. oh marzenie, cudnie tam. robisz zajebiste zdjecia, naprawde. moge Ci cos doradzic? moglabys tekst po polsku pisac troche innym kolorem czcionki? np szarym? wtedy oczy same beda przeskakiwaly do odpowiedniego akapitu.

    ReplyDelete
  12. dziękuję bardzo za komplementy i za radę, zaraz się biorę za poprawki :)

    ReplyDelete
  13. Mozesz dodać w css line-height: 1.5; Np to powinno zadzialac

    ReplyDelete
  14. Ok, coś zrobiłam. I jak? :)

    ReplyDelete
  15. Spełniłaś marzenie rzeszy ludzi: drewniany dom w fińskim lesie, aż westchnęłam, jakie to doskonałe...

    ReplyDelete
  16. Doskonałe... Tylko taki haczyk, jak już się raz pojedzie, to potem się tysiąc razy bardziej chce...

    ReplyDelete

Dziękuję!