16 April 2015

Helsinki on paras { Suomi osa VII }

Helsinki są najlepszą stolicą w jakiej do tej pory byłam.
Helsinki is the best capital city I've ever been to.

Sztokholm jest pięknym miastem. Cudowna architektura, wszystko w najmniejszym szczególe dopracowane, nie ma reklam wielkoformatowych, a plakaty na stacjach metra spełniają również funkcję dekoracyjną. Ale Sztokholm pozostawał obcym miejscem. Nieprzystępnym.
Stockholm is a beautiful city. Nice architecture, every single detail is perfect, no advertisements everywhere and posters on metro stations are also their decoration. But Stockholm remained unfamiliar.

W Rydze miałam wrażenie, że jestem mile widzianym gościem, na którego czeka znakomity chleb łotewski z doskonałym miodem, najlepszy kwas chlebowy czy wspaniała żurawina w cukrze. Siedziałam przy Pomniku Wolności, słuchałam starszej Łotyszki grającej na gitarze i dziewczyny, która śpiewała piękną łotewską piosenkę. Były u siebie, a ja byłam mile widzianym gościem. Gościem.
In Riga I felt like an awaited guest, who was given tasty Latvian bread with great honey, the best kvass and cranberries in sugar. I was sitting by Freedom Monument, listening to an old Latvian woman playing a guitar and a girl, who was signing. They were at home, I was a guest. Guest.

Helsinki przywitały mnie śnieżycą, która po chwili zamieniła się w ulewny deszcz, który z kolei wymieszał się potem ze śnieżycą, trwającą z różnym natężeniem przez te kilka godzin, które w mieście spędziłam. Zgubiłam się prawie od razu, chociaż miałam przy sobie co najmniej dwie mapy. Na wiele miejsc z przygotowanej jeszcze w Polsce listy trafiałam bardziej z przypadku niż celowo, a w kawiarni Fazera była dwudziestominutowa kolejka.
When I came to Helsinki, there was a snowstorm, which turned into rain, which mixed later with snow, that lasted for few hours with different intensity. We got lost immediately, just after leaving the bus. We found places from the list rather by accident and there was a long queue to Fazer Cafe. 

Przyjeżdżając do Helsinek czułam się, jakbym wracała do domu – domu, w którym nie było mnie może tydzień. Gdzie może lać z nieba i być zimno, ale i tak będzie ciepło i przyjemnie. Gdzie nikt nas nie ugości, bo w końcu jesteśmy u siebie. Do Helsinek się wraca.
Coming to Helsinki I felt like coming home - home, where I was absent maybe for a week. Where it can be rainy and cold, but it will still be warm and nice. Where we won't be guests. Helsinki is a city, where you come back.

Helsinki są najładniejszym miastem w jakim byłam. Architektonicznie jest tak, jakby z najładniejszych (według mnie) części Sztokholmu wyciąć niektóre budynki, dodać trochę „fińskości” i wkleić, dołożyć nieco całkowicie fińskiej zabudowy i doprawić znakomitą współczesną architekturą (Aalto!). Powstaje połączenie idealne.
Helsinki is the nicest city I've ever visited. Architecture looks like someone has taken nicest part of Stockholm, made them more "Finnish" and put them here, added some Finnish buildings and modern architecture (Aalto!). Here you are, a perfect city.

Czytanki, zadania i ilustracje z podręczników od fińskiego, zdjęcia na blogach i w albumach – na długo przed wyjazdem wiedziałam, że jest bardzo wiele miejsc, które chciałabym zobaczyć (oczywiście nie udało mi się zajrzeć wszędzie, niestety). Plac Senacki (Senaatintori). Dom Handlowy Hakaniemi (Hakaniemen Kauppahalli). Ogród Botaniczny Kaisaniemi (Kaisaniemen Kasvitieteellinen Puutarha). Zatoka Töölö (Töölönlahti). Finlandia talo. Dzielnice Punavuori, Kallio, Kruununhaaka. Suomenlinna. Wesołe miasteczko Linnanmäki. Ogród zimowy (Talvipuutarha). I jeszcze trochę więcej. Po zwiedzaniu zdecydowany niedosyt.
Texts, exercises and illustrations from Finnish textbooks, pictures on blogs, „Päiväkirjä” - before I saw the city for the first time, I knew that there are many places I'd like to visit (of course I didn't manage to visit all of them, unfortunately). Senate Square (Senaatintori). Hakaniemen Kauppahalli. Botanic Garden Kaisaniemi (Kaisaniemen Kasvitieteellinen Puutarha). Töölönlahti. Finlandia talo. Punavuori, Kallio and Kruununhaaka districts. Suomenlinna. Linnanmäki. Winter garden (Talvipuutarha). And much more.

Jeszcze tu wrócę, na pewno.
I will come back one day, I'm sure.





































28 comments:

  1. cudownie <3 może kiedyś uda mi się tam zajrzeć, nie od dziś Helsinki są na mojej liście "do zobaczenia". Tylko niektóre miasta potrafią intrygować skąpane w śniegu, większość w takich warunkach raczej straszy

    ReplyDelete
  2. Życzę, żeby kiedyś Ci się udało, bo Helsinki to naprawdę niesamowite miasto i zdecydowanie warto.

    ReplyDelete
  3. Awww! This warms my heart, despite the wintry photos... My dear Helsinki! You've pictured some nice views! ♥

    ReplyDelete
  4. Totta on että Helsinki on paras! :-)

    ReplyDelete
  5. Wiele dobrego słyszałam o Helsinkach i mam przeczucie, że jak już tam pojadę, to moje odczucia nie będą się wiele różniły od Twoich :) Pomimo mało przyjaznej pogody widać na Twoich zdjęciach, że to miasto coś w sobie ma, co sprawia, że chce się tam wracać...

    ReplyDelete
  6. przepięknie :) uwielbiam Twoje zdjęcia. a moja podróż coraz bliżej! :)

    ReplyDelete
  7. odnosnie zdjecia z ptakami: http://static.guim.co.uk/sys-images/Guardian/Pix/pictures/2013/2/27/1361964163436/Man-Feeding-Swans-by-Marc-001.jpg :)

    bardzo mi sie podobają Twoje Helsinki. chociaz podejrzewam ze gdyby jakiekolwiek miasto zafundowało mi taki start, to trudno byloby mi zachowac pozytywne nastawienie. ot, co znaczy pasja.

    mieliśmy tam byc przy standardowej trasie wilno-ryga-tallinn, ale pokonaly nas ceny biletow. moze to i dobrze, bo lato w Helsinkach po Twoich postach wydaje mi się takie niestosowne ;)

    ReplyDelete
  8. Nie spodziewałam się Twojej reakcji na Helsinki, zazwyczaj jedyne co o nich słyszałam to "zimno". Intrygujące :)

    ReplyDelete
  9. Zimno w zimie, w lecie jest podobno zdecydowanie lepiej :) Temperatur jak w Lizbonie nie będzie, ale aż tak zimno też nie jest :)

    ReplyDelete
  10. e, wszyscy mi mówią, że latem jest znacznie lepiej. i wiosną podobno też, jako rzecze podręcznik od fińskiego: kukat kukkivat, linnut laulavat ja aurinko paistaa (kwiatki kwitną, ptaszki śpiewają i słoneczko grzeje), a jak podręcznik, to pewnie ma racje.

    dzięki za porównanie :D (niechcący!)

    ReplyDelete
  11. Dzięki! Ciekawa jestem, jakie będą Twoje wrażenia z Finlandii :)

    ReplyDelete
  12. nie tak dawno o pięknie helsinek opowiadała mi osoba, która pomimo całkiem częstych podróży (służbowych, ale jednak) nie interesuje się architekturą, historią czy ogólnie urbanistyką i w zasadzie nie zwraca uwagi na to, gdzie jest. a właśnie o helsinkach powiedziała, że tak jak tam, podobało jej się tak, jak nigdzie indziej. czyli musi coś w tym być!
    a Twoje zdjęcia zachęcają do wizyty.

    ReplyDelete
  13. marzy mi sie Finlandia zima. najpierw Helsinki a pozniej jakas kabina z sauna przy jeziorze zeby sie zaszyc, czytac ksiazki i chodzic na spacery po cichym lesie. zdjeciaz kaczkami i z pasami dla pieszych = super kadry! w ogole podoba mi sie twoje poczucie estetyki.

    ReplyDelete
  14. szczerze mówiąc mi też się marzy. i Helsinki na trochę dłużej, chociaż na to miasto zawsze jest za mało czasu :) dziękuję!

    ReplyDelete
  15. Zazdrość! Jakoś ostatnio mnie ciągnie do Skandynawii, choć nigdy specjalnie się nie fascynowałam. Może odkryłam że ZIMNO nie równa się ŹLE
    piękny blog poza tym!
    miłej niedzieli życzę

    ReplyDelete
  16. Przepiękne miejsca :) Pomimo śniegu, którego nie znoszę. Ciekawe jak tam jest latem.

    ReplyDelete
  17. oh, every continent is beautiful!

    ReplyDelete
  18. taka pogoda idealnie pasuje do tego miasta albo mi się tak wydaje bo akurat oglądam fortitude:D

    ReplyDelete
  19. hah, być może dlatego :P a tak na serio, to zima + helsinki to połączenie doskonałe, chociaż wszyscy, którzy byli tam również w lecie, mówią, że wtedy jest lepiej :)

    ReplyDelete
  20. Next time you come to Helsinki, it should definitely be in summer time! Snowy winter is beautiful but in summer Helsinki wakes up and the cultural life thrieves.

    ReplyDelete
  21. Everybody who was in Helsinki in summer told me the same thing, so it must be true :) I'd love to come to Helsinki again!

    ReplyDelete
  22. Dopiero dzisiaj odkryłam Twojego bloga, ale wskakuję na listę tych do oglądania.
    Jeśli chodzi o Helsinki to mi zdecydowanie spodobały się najbardziej z trasy Wilno-Ryga-Tallin-Helsinki, niestety nie mam porównania z innymi skandynawskimi. Miasto ma swój niepowtarzalny klimat i przede wszystkim uwielbiam te wszystkie miejsca przy morzu, wyspy, pomosty itd. Nie mogłabym tam mieszkać (zdecydowanie za zimno), ale doceniam urok.

    ReplyDelete
  23. Helsinki dosyć różnią się od Kopenhagi i Sztokholmu, a tym bardziej od Reykjaviku, w Oslo nie byłam, więc nie mam porównania, ale z dotychczas odwiedzonych podobały mi się najbardziej. Zdecydowanie.

    ReplyDelete

Dziękuję!