16 August 2015

Roses | 1

W domu w Vindinge było cicho. Zresztą tak samo jak w całej wsi. I prawie całej Danii. I prawie całej Północy. 
It's so silently in a house in Vindinge. Just like in the whole village. And in nearly whole Dennark. And nearly whole North.


Pierwszy raz przemieszczałam się sama poza Polskę i bałam się wszystkiego. Że zgubię bagaż. Że będę się źle czuć bez nikogo z kraju za granicą. Że mój angielski nie będzie wystarczający. Że zapomniałam czegoś ważnego. Że zostawię coś w drodze. 
It' was first time crossing the border on my own and I was afraid of everything. That I'd lose my luggage. That I'd feel lonely without anyone I know outside Poland. That my English language skills aren't enough. That I had forgoten something important. That I'd leave something on the road. 

A potem zobaczyłam domy na wybrzeżu.
Then I saw houses on the coast.

Bo w końcu jestem na Północy i nie mam się czego obawiać. Będzie dobrze.
I'm in the North, I don't have to be afraid of anything. It's going to be great.

Zuza? Od razu wiedzieliśmy, że idziesz do nas, tak niepewnie się rozglądałaś, zawsze się tak niepewnie rozglądają.
Zuza? We knew from the first sight you're searching for us, you were looking around doubtfully, they're always looking around doubtfully.

W ich niewielkim parterowym domu, jakich pełna jest Dania, jest tak cicho, że mam wrażenie, jakbym każdym drobnym ruchem powodowała hałas. Na początku głupio mi otworzyć plecak. Głupio zrobić krok. Słyszę ciche uderzenia w klawiaturę, ciche krojenie warzyw, ciche oddechy. Wszystko robi się tutaj ciszej.
In their small house, which Denmark is full of, it's so silently, that I feel like I make noise with every single move. In the beginning it feels strange to open my backpack. To make a step. I can hear someone touching the computer keyboard, slicing vegetables, breathing. Everything is done here more silently.

Słyszałyście na pewno o festiwalu w Roskilde? To tylko kilka kilometrów stąd, przy dobrym wietrze wszystko słychać tutaj, wystarczy wyjść do ogrodu. Tylko jak grał Paul McCartney, wtedy wiało w drugą stronę, niestety, szkoda.
You must have heard about the Roskilde Festival. It's just a few kilometers from here, when the wind is good, you can hear everything here, you just have to go to the garden. But this year, when Paul McCartney was performing, wind was blowing in another direction, unfortunately. 

Po południu jedziemy w czwórkę do Kopenhagi. Jest dwadzieścia parę stopni, świeci słońce, kwiatki kwitną, ptaszki śpiewają, a turyści fotografują się z syrenką.
In the afternoon we go to Copenhagen. It's twenty-something degrees outside, the sun is shining, flowers are blooming, birds are singing and tourists are making pictures with the mermaid.

Idziemy na lody w porcie, czekoladowe z posypką lukrecjową. I. opowiada o budynkach po drugiej stronie i kilku widocznych wyspach.
We go for ice cream in the harbour, chocolate with liquorice. I. is telling stories about buildings on the other side of the bay and few islands.

Gdy wracamy znowu jest cicho. Opuściliśmy głośne miasto, zresztą i tak cichsze od wielu stolic, przejeżdżamy przez przedmieścia. Rzędy idealnych budynków, przy nich zaparkowane rowery. Mieszkańcy powoli wracający do swoich mieszkań.
When we come back it's silently again. We've left noisy city (still more peaceful from many capital cities), we go through the suburbs. Lines of ideal buildings, bicycles parked near them. Inhabitatns are coming back slowly to their flats.

W domu jemy obiad i na deser truskawki (jordbær) ze śmietaną.
At home we eat dinner and strawberries (jordbær) with cream for dessert.

Lepiej zaciągnij żaluzje, chyba że chcesz się obudzić o trzeciej rano, dobranoc.
You'd better pull the blinds, unless you want to wake up at 3 a.m., goodnight.
Dochodzi dwudziesta trzecia i nadal nie jest zupełnie ciemno.
It's nearly 11 p.m. and it's still not completely dark outside.

Rano wypijam kawę z mlekiem. I. wyciąga z szafki atlas świata i otwiera go na zaznaczonej samoprzylepną karteczką stronie. Wskazuje Warszawę, pyta, czy to tutaj mieszkam. Nie, mojej wsi nie ma na tej mapie, ale to gdzieś tutaj. Miasteczko, w którym mieszka T. jest większe i można je znaleźć w atlasie, kilka stron dalej, na jednej z map przedstawiających Czechy.
In the morning I drink coffee with milk. I. takes world atlas from the cupboard and opens it on a marked page. She points at Warsaw, asking if this is a place where I live. No, actually my village is too small to be in the atlas, but it's somewhere very close to Warsaw. T.'s town is bigger, it's few pages futher, on one of the maps showing Czech Republic.

Pomagamy I. z obiadem, który ma być jak zwykle podany o osiemnastej, potem J. zabiera nas do Roskilde.
We help I. with the dinner, which will be served as usual, at 6 p.m., then J. takes us to Roskilde.

Jest niedziela.
It's Sunday.

W Danii w niedzielę prawie wszystko jest zamknięte. Mieszkańcy Roskilde siedzą w swoich domach, zresztą zaczyna kropić, po co mieliby wychodzić.
In Denmark on Sunday nearly everything is closed. Inhabitants of Roskilde are sitting their homes, it started to be spitting with rain, why they should come out.

Przy domkach kwitną róże. Inne kwiaty też kwitną, tutaj wszędzie jest dużo kwiatów, jeszcze więcej niż w Kopenhadze. I te domki, takie małe i takie kolorowe. Tylko cicho dookoła.
Near the houses roses are blooming. Other flowers do the same, there are lots of flowers everywhere, even more than in Copenhagen. And those houses, so small and so colorful. It's just so silently.

Na obiad przyszło do nas kilka osób z rodzinami goszczącymi. Gramy dużo w karty, wpół do dziesiątej idziemy na spacer. Mrok zapada tutaj bardzo powoli, w pojedynczych oknach zapalone światło pozwala na obserwowanie pojedynczych ludzi.
Few people come to our house for dinner with their host-families. We're playing cards, at half past 9 p.m. we go for a walk. It's getting darker here so slowly, in single houses there was light turn on, allowing us to observe single people.

Tu jest tak niesamowicie cicho, ktoś zauważa, wszyscy zgodnie potakujemy.
It's so silently here, someone points out, everybody agrees.

To nasza ostatnia noc w Vindinge, chciałbym ten spacer skończyć samotnie.
It's our last night in Vindinge, I want to finish the walk alone.

Wracamy razem do domu, zjadamy po kawałku ciasta i próbujemy jeszcze grać, ale zupełnie nam to nie idzie, reszta jedzie do siebie bez entuzjazmu. Rozmawiam jeszcze chwilę z I., dziękuję za wszystko, ustalamy godzinę pobudki, idę wziąć prysznic i znów jestem w moim małym pokoju, małym idealnym pokoju z widokiem na idealny ogród, gdzie jeszcze kilka godzin wcześniej J. uczył nas grać w kubb.
We come back together, eat a piece of cake and try to play, but it doesn't work, they leave the house without enthusiasm. I'm talking with I., we thank her for everything, we decide when to wake up, I take a shower and I'm back in my small room, my small perfect room with a view at a perfect garden, where just a few hours before J. has taught us how to play kubb.

O ósmej rano zgodnie z planem opuściliśmy Vindinge.
At 8 a.m., like it was planned, we left Vindinge.








No comments:

Post a Comment

Dziękuję!