08 October 2015

Lake on the border | 4

Jezioro Szkoderskie, więcej wstępu nie trzeba.

Skadar Lake, no more introduction needed.



Po dniu w drodze lądujemy w Virpazarze, czarnogórskim mieście nad jeziorem, przez które przebiega granica z Albanią. W zasadzie właśnie to miejsce w całej Czarnogórze chciałam najbardziej zobaczyć. 
After a day on the road we arrive in Virpazar, a city on the shore of the lake on which the border of Montenegro and Albania is located.

Po obiedzie wybieramy się na krótką wycieczkę łódką po jeziorze przy akompaniamencie zachodzącego słońca.  
After a dinner we go for a short trip on a boat on the lake, perfect to watch the sunset.

Gdy już jest ciemno, idziemy na krótki spacer po pełnym ludzi miasteczku.
When it's totally dar, we go for a short walk in the city full of people.




Następnego dnia ruszamy dalej. Mam trochę wrażenie, że na to miejsce poświęciliśmy zbyt mało czasu, ale wzywa nas wybrzeże, więc nie możemy tutaj zbyt długo pozostać. Chcemy tylko zahaczyć o Albanię, a dokładniej o położoną na drugim brzegu jeziora Szkodrę. 
On the following day we move on. I feel like we hadn't spent enough time in this area, but the seaside is calling, so we can't spent more time here. We just want to visit Albanian city of Shkodër, which is also located on the shore.

Do przejścia granicznego ustawia się kolejka, której sporą część stanowią głównie Słowacy na motorach. Przez większość czasu stoimy wśród nich, przy samej bramce wciskają się nieelegancko przed innych. W końcu zmęczeni długim oczekiwaniem nie dajemy szansy kolejnemu i podjeżdżamy do okienka. Szybka kontrola dokumentów, wbicie pieczątek i jesteśmy w Albanii. 
There's a long queue to the border and Slovak motorcyclists are majority of it. For the most of the time we're surrounded by them, just before the border they crowd in before others. In the end, tired of waiting for so long, we don't give a chance another one and go for the document control. Quick control, stamps and we're in Albania.

Na pierwszy bunkier nie musimy zbyt długo czekać. W stosunkowo niewielkim kraju jest ich aż kilkaset tysięcy. Efekt pomysłu dyktatora, który dziś jest jednym z symboli państwa (i dla wielu kolejnym potwierdzeniem nieprzyjaznego stereotypu). 
We don't have to wait too long for the first bunker. In this small country there's about several hunderd thousends of them. Effect of dictator's ideal, which is now one of the country's symbols (and for many people only as a cofirmation of an unpleasant stereotype).

W Szkodrze jest gorąco. Chodzimy miejskimi ulicami, obserwujemy ludzi i architekturę, pot leje się strumieniami. Nie mamy siły na zwiedzanie, to niemożliwe w takim upale. Zatrzymujemy się na byrka (placek z ciasta filo z różnymi rodzajami nadzienia), jest świetny. 
Temperature in Shkodër is too high. We're strolling around in the city, observing people and architecture. We have no energy for sightseeing, it's impossible in such heat. We stop for Byrek (a kind of pastry made from phyllo with different filling), it tastes great.

Spacerujemy jeszcze chwilę po mieście i po bardzo długim oczekiwaniu na granicy, wracamy do Czarnogóry.
We walk around for a while and after waiting for a very long time to cross the borded, we're back in Montenegro.





No comments:

Post a Comment

Dziękuję!