05 October 2015

Meadows and rocks | 3



Wystarczyło przekroczyć granicę, by wjechać to zupełnie innego świata. Góry wyglądają inaczej. Niebieska rzeka Piva płynie obok, co chwilę zatrzymujemy się, żeby zrobić zdjęcia. Widoczki jak z obrazka, inni ludzie też się zatrzymują i fotografują. 

Crossing the border is like entering totally different world. Mountains look differently. Blue Piva river flows near us, we have to stop all the time to take pictures. Landscape like on a postcard, others also stop to photograph.



Góry i rzeka, liczne tunele, to wszystko po pewnym czasie się kończy. Coraz wyżej i wyżej, tylko skały i nagle jesteśmy na wielkiej łące. Pojedyncze domy i niewysokie drzewa, wyglądające jak przypadkowo rozrzucone.
Mountains and a river, many tunnels, it all ends after some time. Higher and higher, only rocks and all of a sudden we are on a large meadow. Single houses and small trees, they look like accidentally put there.

Durmitor.

Droga wije się, now widać jej końca. 
The road meanders, I can't see it's end.

Dwóch chłopców ma swój kosz i swoją piłkę, grają na środku ulicy. Zamiast kibiców mają góry.
Two boys have their basket and their ball, they're playing in the middle of the street. Instead of fans they have mountains.

Owce, jak tu dużo owiec!
Sheep, there are so many sheep here!

Žabljak, baza dla chcących wędrować po Durmitorze. Małe domki i większe hotele. 
Žabljak, a place to sleep for all those who want to wander in Durmitor. Small houses and bigger hotels. 

Przed naszymi oknami przebiegają krowy.
In front of us there cows are going to eat.

To najlepsza knajpa w całym miasteczku! W całym Durmitorze!
Kačamak smakuje bardzo źle. Na początku zaprzeczam, wmawiam sobie, że jest dobry, ale nie trwa to długo.
It's the best bar in the whole town! In the whole Durmitor! 
Kačamak tasets really bad. In the beginning I try to persuade myself, that it's not that bad, but it doesn't last for long.

Crno Jezero. Zachodzi słońce, pomiędzy lustrem wody i szczytami gór unosi się mgła. Ludzi mało.
Crno Jezero. Sunset, fog between mountains tops and water. Not many people.











Wczesna pobudka, od razu po śniadaniu w góry. Świeci ostre słońce, delikatny chłód zamiast poznanego wcześniej bałkańskiego upału. Szlak prowadzi stromą ścieżką pod górę, znika co i rusz za skałami.
We wake up early, just after breakfast we go to the mountains. Harsh sun, delicate cool instead of met earlier Balkan heat. Steep path is dissappearing behind the rocks

Na szlaku spotykamy kilku Polaków, widzimy śnieg, robi się coraz cieplej.
We meet some Polish people on the trail, see snow, it's getting warmer.

W Žabljaku przerwa na książkę, potem na obiad. Nad przedmieściami i pasącymi się krowami widoczna jest tęcza. 
A break for a book in Žabljak, later dinner. Above suburbs and cows there's a rainbow.

Wracamy nad jezioro. Idziemy innym szlakiem, głębiej w las i dalej od Crnogo. 
We come back to the lake, walk on a different trail, deeper into the forest and farther from the Crno.





Następnego dnia kanion rzeki Tary, jeden z najgłębszych na świecie. Woda na dnie jest niebieska, gdy wrzuca się z mostu kamień, nie widać gdzie upada. 
On the following day Tara River Canyon, one of the deepest in the world. Water on the bottom is blue, when you throw a stone from the bridge, you won't see where it falls. 

Do monastyru Ostrog prowadzi długa droga pod górę, potem stoi się w długiej kolejce, w końcu można wejść do środka. Tłum pielgrzymów i turystów, podobnie wyobrażałam sobie Jasną Górę. 
A long route to the Ostrog Monastery, then a long queue, finally we can go inside. Lots of pilgrims and tourists, nearly how I imagined Polish Jasna Góra.

I znów, kręta droga, znów na południe, w stronę Albanii.
And again, a winding road, again to the south, to Albania.



No comments:

Post a Comment

Dziękuję!