29 January 2016

kein Schnee hier, nur in den Bergen



Tydzień w górach.
 A week in the mountains.


Wiedziałam, że biało będzie tylko na górze, jeszcze przed przyjazdem, ale to, co widzimy, jest nawet bardziej smutne, kolejne spacery po wsi tylko potwierdzają moje obawy. Dorfgastein bez śniegu i w pełnym słońcu wygląda znacznie gorzej, może dlatego, że nie pasuje do zapamiętanego obrazka sprzed roku, kiedy przez pierwsze dni dużo chodziłam po dorfie w sypiącym ciągle śniegu, kiedy wszyscy inni byli na nartach. Wtedy wieś zdawała się był niemalże pusta. Ale i tak jest dobrze.
I knew even before we came, that it'll be white only on the mountains' tops, but what we saw was more sad and walks in the village make me sure. Dorfgastein without snow and with cloudless sky and lots of sun looks worse, maybe because it doesn't meet my expectations, based on a previous visit, when I spent first days strolling around a lot in dorf, when snow was falling, when everyone was skiings. Then the village seemed to be nearly empty. But it's still well.

Tym razem jest inaczej, nie tylko ze względu na pogodę. Moja kontuzja jest już wyleczona, mogę spokojnie kupować skipass. Przy pierwszym zjeździe ogarnia mnie obezwładniający lęk, którego źródła nie jestem w stanie wskazać. Widoczność jest doskonała, nie ma ogromnych tłumów, a śnieg jest w miarę równy. Bardzo boli mnie brzuch i jest mi gorąco. Po kilku zjazdach robimy przerwę, po powrocie na stok jest mi z kolei tak zimno, że myślę tylko o ciepłym prysznicu i gorącej herbacie w pokoju. Nie tak wyobrażałam sobie pierwsze narty po niemal dwuletniej przerwie.
It's different this time, not only due to the weather. My injury was cured, I can buy a skipass. In the very beginning of skiing here, I feel anxious, it's overwhelming, but I can't find the actual reason for it. The visibility is perfect, there are no crowds and the snow surface is quite flat. I have a stoomach ache and I feel hot. After few rides we have a short break, but later I feel freezing cold, the only thing I can focus on is a warm shower and hot tea in the room.

Następnego dnia zostaję w domu. Wychodzę kilka razy na zewnątrz i ta wieś wydaje mi się tak bardzo smutna, jakby ten brak śniegu bardzo ją bolał. Nie przypomina zupełnie tego cudownego miejsca z zeszłorocznych zdjęć i postów, chociaż i tak cieszę się, że tu jestem. Próbuję iść na krótką wycieczkę po znajomym górskim szlaku, ale szybko schodzę na dół. 
On the following day I stay at home. I go few times outside and this village looks so sadly, just like this lack of snow was painful. It just doesn't really look like this wonderful place, but I'm still happy, that I'm here. I try to go for a short walk, but I have to come back quickly.

Dorf jest cały czas świątecznie przyozdobiony i wygląda w nocy całkiem uroczo, a jako że jest niedziela, na głównej ulicy są koksowniki i mnóstwo ludzi pijących gluhwein, wśród których większość stanowią raczej mieszkańcy, aniżeli turyści (zresztą jeżeli chodzi o turystów, to głównie pochodzą oni z Niemiec, Czech lub innych części Austrii). Jest też kilku ludzi, którzy przyprowadzili ze sobą swoje zwierzęta, takie jak kozy czy osiołki.
Dorf is still in Christmas decoration, it also looks pretty in the night and as it's Sunday today, on the main street there are braziers and a lot of people drinking gluhwein, majority of them are villagers, rather than tourists (and in fact majority of  tourists came from neighbouring countries or other parts of Austria). Some of the villagers are here with some of their animals - goats or donkeys.

Nad wszystkim zdają się czuwać spokojnie góry, których ośnieżone (naturalnie czy nienaturalnie) szczyty otaczają ze wszystkich stron Dorfgastein.
And the calm mountains, which white tops are above the village, seem to be looking after everything. 

Przeszkadza mi jeszcze to, że nie wychodzi mi zupełnie robienie zdjęć. Wychodzę z domu i wracam z kilkoma ujęciami, które wydają mi się raczej słabe. Potem to przechodzi, nagle wszystko zaczyna do siebie pasować i idealnie się układać.
What I don't like is the fact, that I find taking good pictures even harder that before. I leave home and come back with a few pictures, which are for me quite bad. Later it's normal again, suddenly everything starts to compose perfectly.

Jednego wieczoru słyszymy za oknem głośne bębnienie i maszerujących ludzi, wyglądamy przez okno w ostatniej chwili i udaje nam się zobaczyć grupę ludzi w ludowych strojach idących ulicami wsi. Niewiele później na jednej z pobliskich gór płoną ogniska, które układają się w kształt godła wsi.
On one evening we hear loud drumbeat and marching people, we look from the window and manage to see a group of people in local clothing walking on the streets. Later there are bonfires on the mountain, which are composed into the village's emblem. 

Innego dnia jedziemy popołudniem do Bad Hofgasteinu, który bez śniegu również wygląda zdecydowanie gorzej niż rok temu. Pomiędzy Dorf- a Bad Hofgasteinem jest tylko kilka kilometrów, ale różnicę łatwo zauważyć: drugi jest większy, bardziej kurortowy. Więcej ludzi, więcej sklepów i restauracji, choć i tak nie jest źle.
On the other day we're travelling to Bad Hofgastein, which without looks also worse, than in previous year. There are just few kilometers between Dorf- and Bad Hofgastein, but the difference is bigger: the second one is not that small and more like a resort. There's more people, more shops and restaurants, but it's not that bad.

W drodze mijamy korowód pogrzebowy, w którym maszeruje chyba cała wieś. Większość ma na sobie ciemne stroje, część ludowe.
On the road we see a funeral procession, in which probably a whole village takes part in. Majority has dark clothes, some has local.

Ostatniego dnia wracam na stok, po Sylwestrze spadło trochę śniegu, a lęk zniknął całkowicie. Zjeżdżamy na koniec z bratem na sam dół, zanosimy narty i idziemy na herbatę do domu. Następnego dnia późnym wieczorem jesteśmy ponownie w Polsce, nadal nie ma śniegu.
On the last day I'm skiing again, after New Year's Eve some snow has fallen, the fear has disappeared. I'm skiing with my brother down to the village, when we have no more time to ski, carry our equipment and have a tea at home. On the following day we're again in Poland and there's still no snow.

















No comments:

Post a Comment

Dziękuję!