21 April 2016

is there life in the USA?

Loty w kosmos, futbol amerykański i popkultura.
Space exploration, Americal Football and pop culture.


Rano po śniadaniu do samochodu, na nawigacji wpisane "Cape Canaveral". Kennedy Space Center. Miejsce startów statków kosmicznych USA. Są statki, są modele, są wystawy, filmy. Wycieczka autobusem po okolicy: jak przenosi się statki kosmiczne, skąd startują, flamingi (!), Vehicle Assembly Building. Wahadłowiec. Historia eksploracji kosmosu. Czy jest życie na Marsie. Jak jest na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Dlaczego Challenger skończył jak skończył ("ich śmierć nie poszła na marne, była to bardzo ważna lekcja dla nas i dla całego świata"). Słuchanie opowieści pracowników. Astronauci. Wiedza o kosmosie. Mars.
After the breakfast we go to the car, aunt types 'Cape Canaveral'. Kennedy Space Center. The place for the spacecrafts launch. There are spacecrafts, models, exhibitions, movies. A bus tour around: how are the spacecrafts moved to the launch site, where is actually is, some flamingos (!), Vehicle Assembly Building. Space Shuttle. The history of space exploration. Is there life on Mars. How does life inside the International Space Station looks like. Why did Challenger end up like this (but remember, "their death was not in vain, it was an important lesson for all of us and the whole world"). Listening to the stories of the NASA workers. Astronauts. Space. Mars.

Wieczorem jest Super Bowl, w tym roku pięćdziesiąty, finał NFL, ligi futbolu amerykańskiego. Wujek próbuje tłumaczyć zasady, ale są one nieco zagmatwane. Ale jedno jest proste - w piłce nożnej, jeśli przez chwilę nic się nie dzieje, bo na przykład padł gol, to dolicza się chwilkę na koniec. W futbolu amerykańskim czas to pieniądz (dosłownie). Przerwy są naprawdę co chwila, ale reklamy nie są wcale takie nudne. W trakcie najważniejszej Coldplay gra "Adventure Of A Lifetime", dołącza także Beyonce i Bruno Mars.
In the evening there is the Super Bowl, this year the 50th, the most important game of the year in the American football. Uncle tries to explain us the rules, but well, they're a bit complicated. But one thing is clear - in American football time is like money (literally). In soccer, when nothing is happening for a while, the referee may add few more minutes in the end, but that's all. In American football the whole game stops. Commercial breaks are all the time, but fortunately the commercials are quite good and really not boring. During the most important break, the halftime, Coldplay plays "Adventure of the Lifetime", soon it changes into Coldplay feat. Beyonce and Bruno Mars. 

Grają dzisiaj Carolina Panthers (niebiescy) i Denver Broncos (pomarańczowi). Kibicujemy tym drugim i to oni właśnie wygrywają (24:10). Oglądamy prawie od początku do samego końca, chociaż trwa niemiłosiernie długo.
Today Carolina Panthers (blue) and Denver Broncos (orange) are playing. We keep our fingers crossed for the second team and they eventually win (24:10). We're watching nearly from the beginnig, to the end, although it takes a bit longer, than we expected.

Następnego dnia jedziemy do Universal Studios. Nie jestem raczej osobą, która byłaby zachwycona tym miejscem, ale nie mogę powiedzieć, że jest źle. W całych Stanach jest popkultura niezbyt trudna do znalezienia, ale tutaj jest tego jeszcze więcej. Do tego najwięcej jest tutaj tych stricte stereotypowych Amerykanów. Ale mają też ogromne wielkie pączki, więc nie narzekam.
On the following day we go to the Universal Studios. I'm not really that kind of person, who would be delighted to go to such place, but I can't say it's bad. In the whole USA pop culture is easy to find, but here there's even more of it. And here's quite a lot of perfect stereotypical Americans. But they also have huge donuts here, so I can't complain.

Czytałam nieco wcześniej podczas tej podróży "Ameryka nie istnieje" i właśnie w tym miejscu mi się przypomniał jeden fragment: (...) oni tam w Disneylandzie rzeczywiście ukrywali swoją tajną broń. Nie była nią jednak wyrzutnia rakiet, tylko wyrzutnia popkulturowych miraży. Żaden kraj świata nie wygra rywalizacji z tą Ameryką, jaką widzimy w Disneylandzie. Nawet prawdziwa Ameryka jest za słaba na taką rywalizację... ale która właściwie jest "prawdziwa"? Myślę, że pasuje idealnie.














No comments:

Post a Comment

Dziękuję!