19 May 2016

an evening in 's-Hertogenbosch













Pierwszy dzień w Holandii.
First day in Netherlands.


Pomysł z wyjazdem do Holandii na Wielkanoc to był wynik wielu głównie pozytywnych opinii o Amsterdamie (i tego, że ładnie wyglądał z samolotu) i tego, że w miasteczku 's-Hertogenbosch całkiem niedaleko stolicy jest w tym czasie wystawa poświęcona Jheronimusowi Boschowi.
The idea of spending Easter in Netherlands came to us after hearing so many positive opinions about Amsterdam (seeing it through the plane windows also helped) and the fact, that there is an exhibition about Jheronimus Bosch in 's-Hertogenbosch town near the capital city.

Droga z Amsterdamu do 's-Hertogenbosch jest bardzo malownicza. Miasteczko również. Ładne kamieniczki, ładne uliczki, małe kawiarenki i sklepy, mnóstwo rowerzystów i rowerów, a przy dużym placu katedra. Choć bilety na wystawę są wyprzedane od dłuższego czasu, akurat gdy jesteśmy przy kasie ktoś odwołuje cztery wejściówki na dwudziestą pierwszą, mamy więc dużo czasu na obiad i małe zwiedzanie.
The road from Amsterdam to 's-Hertogenbosch is very picturesque. The town too. Nice tenement houses, nice streets, small cafes and shops, a lot of cyclist and bikes and a cathedral on the main square. Although tickets for the exhibition has been sold out for quite a long time, when we're at the information, when we're at the information point someone decides not to use their four tickets for 9 p.m., so we have some time for dinner and little sightseeing.

Przy bramkach do Het Noordbrabants Museum słychać doprawione alkoholem krzyki, interweniuje ochrona. Pokojowe miasteczko. Ale jest dobrze, bo po chwili po niczym nie ma śladu, a my zwiedzamy wystawę o jednym z... bardziej interesujących artystów holenderskich sprzed renesansu. Najciekawsze są detale i szkice, szczególnie te przedstawiające najbardziej wymyślne postaci.
Close to the doors to Het Noordbrabants Museum there are some drunk men shouting, security has to intervene. A peaceful town. But it's not that bad, because after a while there are no traces of what happened and we see an exhibition about one of the most interesting artists before Rennaisance . The most quaint are details and sketches, especially those showing the most fanciful characters.











No comments:

Post a Comment

Dziękuję!