18 January 2017

Coney Island in November & Other Stories | NYC (IV)



Na odpowiednie rozpoczęcie dnia amerykańskie śniadanie (chocolate chip pancakes + maple syrup). Na Coney Island jedzie się metrem z Midtown ponad godzinę, chyba że pojedzie się ekspresem (ale na to wpadliśmy dopiero w drodze). 
To begin the day properly: American breakfast (chocolate chip pancakes with maple syrup). The journey from Midtown to Coney Island takes more than an hour, unless you take express (but we've had this idea after getting on the subway).

Brooklyn, w końcu.
Brooklyn, finally.

Podoba mi się od momentu w którym metro wyjechało na powierzchnie na moście i nie zmienia tego nawet ciągłe narzekanie na długość trasy pozostałych członków wycieczki. Ale warto było. 
I have enjoyed it from the very moment, when the subway was on the bridge and even complaining of the fellow travelers didn't make it disappear. But it was worth it.

Po godzinie wysiada się w zupełnie innym świecie. Sezon się skończył jakiś czas wcześniej i wybrzeże było raczej opustoszałe. Wszystko było zamknięte, a po ulicach chodzili tylko Rosjanie z sąsiedniego Brighton Beach i bardzo nieliczni rybacy. Nikt się nie spieszył, zamiast samochodów było słychać morze.
An hour later we were in a different world. The season ended some time ago and the coast was rather deserted. Everything was closed and the only people on the streets were Russians from neighboring Brighton Beach and very few fishermen. No one was rushing somewhere, we could hear the sea instead of cars.

Potem na Williamsburg, ale tylko ja miałam ochotę włóczyć się tu jak najdłużej, więc po przejściu od jednej stacji do drugiej i bajglu z masłem orzechowym znowu jechaliśmy metrem. Do Dumbo. Gdzie sytuacja się powtórzyła i zaraz po wyjściu ze stacji byliśmy na Brooklyn Bridge i szliśmy w stronę nigdy nie śpiącego, wiecznie w pośpiechu Manhattanu. Ostatnie tęskne spojrzenia na brzeg Brooklynu i byliśmy już w Downtown.
Later Williamsburg, but it was only me who wanted to spend some time here, so after walking from one station to another and a bagel with peanut butter we were again on the subway. To Dumbo. Where the situation was the same and just after leaving the station we were on Brooklyn Bridge, walking towards never sleeping, always hurrying Manhattan. Last yearning look at Brooklyn and we were in Downtown.

Niedosyt w stosunku do miejsca nigdy nie był jeszcze tak duży.
I have never felt like I haven't seen enough so strongly before. 

Poszliśmy znowu do Rockefeller Center, bo tata nie miał okazji wjechać na Top of The Rock. Dookoła kręcili się dziennikarze, ale o tym już pisałam
We went again to the Rockefeller Center, as dad hadn't had the opportunity to get to Top of The Rock. Journalists were everywhere, but I've already written about it.

Następnego dnia po raz pierwszy (i jedyny) na niebie było więcej chmur i padał deszcz. Najpierw Hell's Kitchen (gdzie notabene poprzednią noc spędził na oczekiwaniu sztab Hillary Clinton), a dokładniej słynny sklep fotograficzny prowadzony głównie przez Żydów, B&H. Dalej - High Line Park, ze wspaniałym widokiem na Chelsea i Meatpacking. I jakby dzień był niewystarczająco dobry, to jeszcze do Strand Bookstore, zgubić się wśród osiemnastu mil książek.
On the following day for the first (and only) time there sky was cloudy and it was raining. Firstly we went to Hell's Kitchen (where, by the way, on the previous night Hillary Clinton's headquarters were for the election night), and, more accurately, to the famous photography store run mostly by Jews, B&H. Later - High Line Park, with a great view at Chelsea and Meatpacking. And if the day wasn't good enough, we went to the Strand Bookstore, to get lost among the eighteen miles of books. 

Ostatni wieczorny spacer po Mieście. W Bryant Parku były już święta, choć zostało do nich ponad półtorej miesiąca. Świąteczne lodowisko przy klasycznych nowojorskich świątecznych piosenkach, świąteczny jarmark przy świątecznych dekoracjach. Cudownie. Pieszo do siedziby ONZ, a potem wraz z demonstrantami skandującymi Not Our President! pod samą Trump Tower.
Last evening walk in The City. In Bryant Park Holidays had already started, even if there's still 1.5 months left. Holiday ice rink with traditional New York Holiday songs, Holiday market and Holiday decorations. A walk to UN Headquarters and with protesters shouting 'Not Our President!' to the Trump Tower.
























No comments:

Post a Comment

Dziękuję!