04 January 2017

Manhattan | NYC (III)




Dzięki jet lagowi wstałam znowu o 5:30.
I woke up at 5:30, thanks to jet lag again.

W Central Parku drzewa były wciąż żółte, ludzie biegali i spacerowali szerokimi alejkami. Słońce świeciło i było ciepło, chociaż właśnie zaczął się listopad.
In Central Park the trees were still yellow, people were running or strolling on wide alleys. Sun was still shining and it was still warm, even though it's the beginning of November.

MET, The Metropolitan Museum of Art. Zaczęliśmy zwiedzanie od wizyty w kawiarni i kanapki z masłem orzechowym i dżemem. Z wystaw, które wybrałam, najbardziej podobały mi się obrazu z przełomu XIX i XX wieku. To, co zobaczyłam, było zupełnie inne od tego, czego się spodziewałam, pewnie dlatego, że było tu zdecydowanie więcej sztuki amerykańskiej niż europejskiej. I pewnie dlatego tak mi się podobało.
MET, The Metropolitan Museum of Art. We started the visit in cafeteria, I had a great peanut butter jelly sandwich. From the exhibitions I chose to see, I enjoyed most the art from the end of 19th and the beginning of 20th century. It was a bit different from what I expected to see, maybe because there was more American than European art, but I guess that's why I liked it so much.

Amerykańskie Muzeum Historii Naturalnej, po drugiej stronie parku, które znałam wcześniej jedynie z serii filmów, było również niesamowite, ale nie jestem w stanie powiedzieć dlaczego. Po prostu było miło, nawet jeśli sala z manatem została zamknięta na bar micwę.
The American Museum of Natural History, on the other side of the park, which I knew mostly from a movie series, was amazing too, but I'm unable to specify why. It just felt nice to be there. Even if the room with a manatee was closed for a bar mitzvah.

Przeszliśmy się do Midtown wzdłuż parku, kupiłam wtedy moje pierwsze nowojorskie The New York Times i New Yorkera. Czytać zaczełam tego samego dnia wieczorem i potem obu będzie mi brakować w domu.
We walked to Midtown along the park, I bought my first in The City The New York Times and The New Yorker. I would start reading them in the evening and miss them later at home.

Wieczorem wracamy do MET, ale nie do głównego budynku, tylko do MET Breuer, na wystawę "Diane Arbus: In the Beginning". Chociaż Diane Arbus nigdy nie była moją ulubioną fotografką, jej wczesne zdjęcia ogromnie mi się spodobały. Ciekawe poza nimi było tam jeszcze dodatkowo podglądanie, kto przyszedł na wystawę, bo zjawiło się mnóstwo bardzo różnorodnych osób, od eleganckiej pani w szpilkach do starszej pary, od hipsterów z analogami do tych, którzy przyszli zwiedzać po zakończeniu pracy w Midtown czy Downtown.
In the evening we came back to MET, not to the main building, but to MET Breuer, for the "Diane Arbus: In the Beginning" exhibition. Even though Diane Arbus isn't one of my favorite photographers, I liked the early photographs a lot. Another thing is that on this exhibition I saw so many different New Yorkers, from elegant lady wearing high heels to an old couple, from hipsters with analog cameras to people who just finished their shift in Midtown or Downtown.

Na zakończenie dnia poszliśmy na Times Square po raz pierwszy. Dziwne miejsce, jest tak jasno od reklam, że nie da się stwierdzić, jaka pora dnia.
For the end of the day we visit Times Square for the first time, where it's nearly impossible to say whether it's a night or a day.

Następny dzień to TCS NYC Marathon, który właściwie jest przyczyną, dla której przyjechaliśmy do miasta. Wstałam o 7:00, jest poprawa.
The next day is the day of the TCS NYC Marathon, which was the reason we came to the city. I woke up nearly at 7:00, there's a progress I guess.

Zaczęliśmy zwiedzanie od Rockefeller Center. Przed budynkiem jest lodowisko otoczone ze wszystkich stron amerykańskimi flagami, jako że właśnie w Rockefellerze jest siedziba stacji NBC News, a do wyborów zostały już tylko dwa dni. Weszliśmy do budynku i po kontroli wjechaliśmy na 67. piętro.
We started sightseeing from the Rockefeller Center. In front of it there was an ice rink, surrounded by American flags, as the NBC News headquarters were inside the building and they were getting ready for the election night. We entered the building and after the control, we got to the 66th floor.

Widok z Top of The Rock był nieziemski. Tak jak z reguły nie jestem fanką dostawania się gdzieś wysoko na widoczek miejski, to tutaj to było coś więcej niż panorama miasta. Top of The Rock było miejscem, w którym nie wyobrażałam sobie, że kiedykolwiek się znajdę.
The view from Top of The Rock was otherworldly. I am not really a fan of getting somewhere high to see the panorama of the city, but this was something more than just a cityscape. Top of The Rock was a spot, where I probably never imagined to be.

Cały czas świeciło słońce, a z reguły trudniej mi się obrabia zdjęcia z niebieskim niebem, ale jakoś w mieście nie myślałam o tym wcale i po raz pierwszy na przestrzeni dwóch lat zastanawiałam się, czy wystarczy mi jedna karta pamięci (całe szczęście miałam jeszcze jedną w torbie).
It was still sunny and I've always had problems with editing photos with blue sky, but I didn't care about it in the city and for the first time in two years I was wondering, if my memory card would be enough (fortunately I had one more in my camera bag).

Jest jedna rzecz w Mieście, która zawsze powodowała szeroki uśmiech na twarzy, niezależnie od okolicy, w której właśnie byliśmy, były wieże wodne. Małe, przypominające domki konstrukcje na dachach budynków, sprawiające, że miejsce zawsze wyglądało nieco nierealistycznie, były wszędzie.
I must admit that one thing, that always made me smile during our stay in the city, doesn't matter which neighborhood we were visiting, were the water towers. Little house-like constructions on building tops, making the place look a bit unreal, they were everywhere.

Wybraliśmy się zobaczyć Flatiron, przeszliśmy się kawałek 5. Aleją, ciekawie było zobaczyć jak zmienia się architektura zanim dotarliśmy do 23. Ulicy. Po drodze zauważyłam też pierwsze oznaki nadchodzących świąt.
We went to see the Flatiron building, walked a bit on 5th Avenue, it was interesting to see how the architecture changed until we reached the 23rd St. On the way we saw also first signs, that the Christmas were coming.

Po dotarciu metrem do Central Parku wylądowaliśmy w maratońskim chaosie. Ciężko było się dostać gdziekolwiek, szczególnie jakoś bliżej mety. Jakoś udało nam się dostać do strefy, w której ludzie oczekiwali na biegających bliskich i przyjaciół. 
After taking the subway to the Central Park, we landed in the marathon chaos. It was quite hard to get anywhere, especially any closer to the finish line. But somehow we managed to find the zone, where people were waiting for their running relatives and friends.

Dookoła było mnóstwo policji, ale gdy opuszczaliśmy miejsce spotkań już z tatą, gdy dobiegł do mety, policjantka pogratulowała mu ukończenia maratonu i dodała "Mam nadzieję, że zobaczymy się za rok!".
There was a lot of police everywhere, but when we were leaving the waiting zone with dad, after he finished running, a policewoman congratulated him on completing the race and added "Hope to see you next year!".

Wieczorem spacer po Manhattanie, znowu obok Rockefellera, gdy amerykańskie flagi głośno powiewały na wietrze, a sam budynek był jasno oświetlony jej kolorami. I chociaż już wtedy bardzo podobało mi się w Centrum Wszechświata, niecierpliwie czekałam na Brooklyn.
In the evening we went for a walk in Manhattan, again walked past the Rockefeller, when American flags were fluttering in the wind and the building was brightly lit in its colors. And even though I already liked The Center of The Universe, I was impatiently waiting for Brooklyn.

Następny dzień również spędziliśmy na Manhattanie, ale tym razem zaczęliśmy od Uptown, zaraz po tym, jak nasi amerykańscy przyjaciele pojechali w stronę lotniska La Guardia, a potem - do Chicago. Metrem do 103 St / Lexington Av i zaraz po opuszczeniu stacji zauważyłam człowieka śpiewającego wesoło "Jeśli zagłosujesz na Trumpa, pójdziesz do piekła, więc lepiej by było, gdybyś zagłosował na Hillary" i przez cały dzień miałam tę piosenkę w uszach. Poza tym, Uptown wyglądało całkiem nieźle.
Following day we also spent in Manhattan, but this time we started with a trip to Uptown, just after our American friends left for La Guardia airport and later - for Chicago. We took the subway to 103 St. / Lexington Av. and just after we left the station, I saw a man singing happily "If you vote for Trump, you're gonna go to hell, so you'd better vote for Hillary" and for the whole day I could hear this song inside my head. Besides, Uptown looked quite cool.

Przyjechaliśmy tutaj głównie po to, żeby zobaczyć Muzeum Miasta Nowy Jork. Jeśli mogłabym spędzić więcej czasu w jednym muzeum, to na pewno byłoby to właśnie. Na początku obejrzeliśmy film o historii miasta, który był bardzo ciekawy, potem wystawa o społeczności LGBT ("Gay Gotham"), zdjęcia z podzielonego Bronksu, wystawę z różnymi zdjęciami (jak już nazwa mówiła - "Od łyżeczek do herbaty po Titanica") i moją ulubioną, o nowojorskich aktywistach. Co więcej, była na niej wycieczka dzieciaków z podstawówki, zafascynowanych zwiedzaniem.
We came here mostly to visit Museum of The City of New York. If I had been able to spend more time in a certain museum, it would have been this one, for sure. In the beginning we saw a movie about the city's history, which was very interesting, later an exhibition about LGBT ("Gay Gotham"), photos from divided Bronx, an exhibition with various photos ("From Teaspoons to Titanic", as its name was) and my favorite, the one about NYC activism. What is more, on the last one there was a bunch of kids o an elementary school trip, apparently fascinated with what they were seeing. 

Ale tak jak podobało mi się ogromnie pierwsze muzeum, drugie, Muzeum Guggenheima, było największym rozczarowaniem podróży. Maleńka wystawa stała była oczywiście dobra, ale bardzo nieduża. Ogromna wystawa czasowa, na efektownych rampach muzeum, przedstawiała twórczość Agnes Martin, więc większość obrazów to były niemalże identyczne białe płótna.
But as I was amazed with the first museum, the second was the greatest disappointment of the whole trip. It was the Guggenheim Museum. A very small permanent exhibition was of course nice, but it was very small. And the huge temporary exhibition was by Agnes Martin, so majority of paintings were nearly identical beige canvases. 

Niedaleko muzeum kupiłam halal precla i ruszyliśmy na kolejkę na Roosevelt Island. Wprawdzie wycieczka była króciutka, ale widok był świetny. Obiad zjedliśmy już z powrotem na Manhattanie (ziemniaczany knisz z kapustą kiszoną). 
Near the museum I bought a halal pretzel and we continued to Roosevelt Island Tram. Our trip was very short, but the view was quite impressive. We had dinner back in Manhattan (mine was a potato knish with cabbage).

Wieczorem jedziemy zobaczyć jeszcze raz Strefę Zero, jako że tata nie widział jej pierwszego dnia. Bez słonecznego światła robiła jeszcze większe wrażenie. 
In the evening we went to see the 9/11 memorial again, as dad hadn't seen it on the first day. Without the sunlight it makes even a greater impression. 

Tego samego wieczora doświadczyliśmy po raz pierwszy jakichkolwiek problemów z metrem - coś się stało na Times Square. Później przeczytałam gdzieś, że podejrzewa się morderstwo, ale nie śledziłam już później doniesień. Ale w metrze nocą już wcześniej czułam się zupełnie inaczej niż w ciągu dnia.
The same evening we encounter for the first time any problems with the subway - something happened on Times Square. Later I read somewhere that it was supposed it was a murder, but I didn't follow the investigation. But subway in the night had felt a different place than during the day even before.

Udało nam się mimo to dostać do Chinatown. Chociaż wylądowaliśmy w epicentrum tłumu nawołującego "kup roleksa, rolex, rolex, luis vuitton, luis vuitton', to nieco dalej było nieco ciekawiej. Ale i tak nie aż tak. Może dlatego, że było późno, a może nie.
We managed to get to Chinatown anyway. Even though we appeared in the epicenter of 'buy rolex, rolex, rolex, luis vuitton, luis vuitton' crowd, it became more interesting when we walked farther from the subway station. But still it wasn't that fascinating. Maybe that's because of the nighttime, maybe not.

Po drodze do domu szybki rzut oka na ostatnie przedwyborcze statystyki. Hillary Clinton niepewnie na prowadzeniu.
On the way home I quickly took a look at the last pre-election surveys. Hillary Clinton uncertainly led.














































No comments:

Post a Comment

Dziękuję!