03 May 2017

pomorze | easter in the seaside


Wyjechaliśmy z Warszawy porannym pociągiem z Dworca Centralnego. Do Gdańska docieramy koło południa. Przyczyną naszej wizyty w Trójmieście były bilety do Muzeum II Wojny Światowej, które doczekało się międzynarodowego rozgłosu z powodu nastawienia rządu. Po wizycie mogę jedynie powiedzieć, że jest to dosyć przykre. Nawet jeśli temat wojny jest w Polsce często poruszany, myślę, że większość powinna odwiedzić to muzeum. Pokazujące różne aspekty wojny, spośród których niektóre są z reguły rzadziej wspominane. Co więcej, muzeum nie skupia się całkowicie na Polsce, ale pokazuje również jak ten okres wyglądał w innych państwach.
We left Warsaw on a morning train from the Central Station. At noon we reach Gdańsk. We were given the tickets to the famous World War II Museum, which gained international recognition through the controversial attitude of the government. After a visit, I can only say, that this fact is rather saddening. Even though in Poland the topic of the war is often mentioned, I think the majority should visit this museum. Showing different sides of the war, some of which are often forgotten and some never mentioned. What is more, the museum is not totally focused on Poland but shows how the war looked everywhere, which is probably also interesting. 

Po zwiedzaniu muzuem, spacerujemy po Starym Mieście, jemy obiad i jedziemy dalej, do Poddąbia, wsi ok. 140 km od Trójmiasta. Kiedyś jeździliśmy tam co roku, ale ostatni raz byliśmy tam sześć lat temu.
After a visit to the museum, we were strolling around in the Old Town, had lunch and continued our journey to Poddąbie, a village about 140 km from Tricity. We used to go there minimum once a year annually when I was a kid, but the last time we were there was six years ago. 

Na miejsce przyjechaliśmy w nocy i na zewnątrz słychać było jedynie odległy szum morskich fal. Przy poprzednich wizytach zawsze od razu po wyjściu z samochodu patrzyłam się na gwiazdy, których widać tu znacznie więcej niż u nas, ale tym razem niebo jest zupełnie zachmurzone.
We arrived in the night and the only thing we could hear after leaving the car was the distant sound of waves. In the past visits, I would always stare at the stars immediately after arrival, as there was a lot less light pollution, but this time the sky was cloudy and I couldn't see any. 

Rano idziemy na spacer po plaży. Zbliżał się deszcz i było raczej chłodno, ale plaża była prawie zupełnie pusta, a morze spokojne. Chyba trochę tęskniłam za szumem chłodnych fal.
In the morning we went for a walk on the beach. The heavy rainfall was approaching and it was a bit cold, but the beach was nearly empty and the sea was calm. I may have missed the sound of cool waves a bit. 

Poddąbie było opustoszałe, wszystkie sklepy i kawiarnie były zamknięte i była to Wielka Sobota, więc pojechaliśmy na wycieczkę do Ustki. Już padało, więc poszliśmy jeszcze na obiad i herbatę. I krówkę ustecką.
Poddąbie was deserted, all shops and cafes were closed and it was Good Saturday, so we went for a trip to Ustka. It was already rainy, so we also had a dinner and a cup of tea with a krówka ustecka, local sweet. 

W Niedzielę Wielkanocną było nieco cieplej i świeciło słońce, a my spędziliśmy mnóstwo czasu włócząc się po plaży.
Easter Sunday was a bit warmer and sunny, so we spend a lot of time strolling on the beach.




No comments:

Post a Comment

Dziękuję!